Pożar lasu pod Wołominem. Strażacy walczą już drugą dobę

Drugą dobę trwa akcja gaszenia ogromnego pożaru lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim na Mazowszu. Ogień objął około 300 hektarów lasu, a z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.

Pożar wybuchł w czwartek po południu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim. Ogień szybko rozprzestrzenił się w koronach drzew, przyjmując charakter pożaru wierzchołkowego, który jest szczególnie trudny do opanowania. W działania zaangażowano setki strażaków oraz specjalistyczne jednostki do walki z pożarami lasów.

W piątek przed południem w odprawie dotyczącej sytuacji uczestniczyli premier Donald Tusk, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek. Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz poinformował później, że przed strażakami kolejna ciężka noc, a czas potrzebny do zakończenia akcji nadal pozostaje trudny do oszacowania.

Jak przekazał Leśniakiewicz, sytuacja na miejscu pozostaje dynamiczna. Największym zagrożeniem jest silny wiatr, który przenosi iskry i powoduje powstawanie nowych ognisk pożaru na terenie pogorzeliska. Dowództwo akcji na bieżąco analizuje sytuację przy użyciu dronów i kamer termowizyjnych. Na tej podstawie kierowane są kolejne zastępy strażaków oraz statki powietrzne tam, gdzie pojawiają się nowe zarzewia ognia.

Mazowieckich strażaków wspierają pododdziały Akademii Pożarniczej, Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie, Wojsk Obrony Terytorialnej oraz specjalistyczne grupy GFFF z Poznania, Łodzi, Lublina i Olsztyna. Są to jednostki wyspecjalizowane w gaszeniu pożarów lasów w trudnym terenie, często bez użycia pojazdów.

Po zmroku samoloty gaśnicze i śmigłowce zakończą działania, jednak – jak zaznaczył Leśniakiewicz – nocne warunki zwykle sprzyjają stabilizacji sytuacji pożarowej. Strażacy mają koncentrować się wtedy przede wszystkim na dogaszaniu zarzewi ognia i zabezpieczaniu pogorzeliska.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że według służb leśnych pożar rozpoczął się na terenie lasu prywatnego, a następnie rozprzestrzenił się na obszary zarządzane przez Lasy Państwowe. Zapowiedziała, że po zakończeniu akcji gaśniczej leśnicy przeprowadzą szczegółową inwentaryzację zniszczeń, a teren objęty pożarem zostanie objęty monitoringiem.

Minister zwróciła uwagę, że sytuacji sprzyjają wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe. Wilgotność ściółki leśnej spadła poniżej 10 proc., co jest typowe raczej dla szczytu lata niż końca maja. Od początku roku w Polsce odnotowano już niemal 4 tys. pożarów lasów, czyli o około 1,5 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

W związku z wysokim zagrożeniem pożarowym IMGW wydał w piątek alerty dla niemal całego kraju i zaapelował o niewyrzucanie niedopałków oraz nieużywanie otwartego ognia w lasach i ich sąsiedztwie.

Źródło: PAP