Prezydent Nauseda: nasze terytorium nie posłuży do ataków dronowych
Terytorium Litwy nie może być wykorzystywane do przeprowadzania ataków dronowych przeciwko innym państwom – oświadczył prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
Władze w Wilnie podkreślają, że każda próba użycia litewskiej przestrzeni powietrznej do operacji wojskowych byłaby naruszeniem suwerenności kraju i prawa międzynarodowego.
Czytaj również: Minister obrony Łotwy podał się do dymisji po incydencie z ukraińskimi dronami
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda w środę, cytowany przez agencję BNS, jednoznacznie odniósł się do pojawiających się oskarżeń Rosji wobec państw bałtyckich. Jak przekazał za pośrednictwem swojego głównego doradcy Frederikasa Jansonasa, Litwa „nie była i nie będzie wykorzystywana do jakichkolwiek operacji wojskowych państw trzecich przeciwko państwom sąsiednim”.
Litewski przywódca zaznaczył, że każda próba nielegalnego wykorzystania litewskiej przestrzeni powietrznej stanowiłaby „rażące naruszenie suwerenności oraz podstawowych norm prawa międzynarodowego”. Dodał również, że stanowisko Wilna zostało przekazane zarówno państwom prowadzącym działania wojenne w Europie, jak i sojusznikom Litwy w NATO.
Czytaj również: Minister obrony Estonii: Ukraińcy powinni lepiej kontrolować drony
Do sprawy odniosła się także doradczyni prezydenta Asta Skaisgiryte. We wtorek na antenie rozgłośni Žinių Radijas podkreśliła, że Litwa nigdy nie udzieliła i nie udzieli zgody na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej przez państwa trzecie prowadzące operacje wojskowe.
Według agencji BNS wypowiedzi litewskich władz mogą mieć na celu ograniczenie napięć po oskarżeniach formułowanych przez Rosję wobec państw bałtyckich. Moskwa zarzuca Litwa, Łotwa i Estonia umożliwianie ukraińskim dronom wykorzystywania ich przestrzeni powietrznej do ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową.
Rosyjskie oskarżenia pojawiły się po tym, jak Ukraina rozszerzyła zasięg ataków dronowych w głąb terytorium Rosja. W ostatnim czasie na Litwie, Łotwie i w Estonii odnotowano także różne incydenty związane z ukraińskimi bezzałogowcami.
Czytaj również: Ukraińcy zawstydzili NATO walką z pomocą dronów? „Rzeczywistość jest inna niż clickbaitowe tytuły”
Rosyjskie media spekulowały ponadto, że domniemane wykorzystywanie przestrzeni powietrznej państw bałtyckich przez ukraińskie drony może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa obwodu królewieckiego. Jednocześnie zwracano uwagę, że drony z Ukrainy nie mogłyby dotrzeć do rosyjskiej eksklawy bez naruszenia przestrzeni powietrznej Polski lub Litwy.
Przedstawiciele państw bałtyckich oraz innych krajów NATO podkreślają jednak, że ukraińskie drony pojawiały się nad terytorium tych państw po zakłóceniu ich kursu przez Rosję przy użyciu środków walki radioelektronicznej. W ocenie władz regionu incydenty te nie świadczą o świadomym udostępnianiu przestrzeni powietrznej do operacji wojskowych.
Źródło: PAP