Prezydent nie zawetował reformy inspekcji pracy. Podpisał ustawę, ale skierował ją do TK

Prezydent Karol Nawrocki podpisał siedem ustaw, z czego dwie skierował do Trybunału Konstytucyjnego (TK) w trybie kontroli następczej. Wśród ustaw podpisanych i skierowanych do TK jest reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Od wdrożenia tej reformy uzależniona jest wypłata pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) dla Polski.

Zwiększenie uprawnień PIP wpisuje się w dwa tzw. kamienie milowe, od których realizacji uzależniona jest wypłata ponad 11 mld zł z KPO. Reformę trzeba wdrożyć do 30 czerwca.

Więcej o reformie i o tym, dlaczego Polska musi ją wdrożyć, aby otrzymać pieniądze z KPO, pisaliśmy tutaj.

Jak podała kancelaria premiera, prezydent Karol Nawrocki 2 kwietnia 2026 r. podpisał następujące ustawy:

  • nowelizację prawa oświatowego,
  • nowelizację ustawy o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym,
  • nowelizację prawa energetycznego,
  • nowelizację ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (nr druku sejmowego 2163).
  • nowelizację ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).

Podpisał także ustawę o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz ustawę reformującą Państwową Inspekcję Pracy. Te dwie ustawy skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Reforma pracy z podpisem prezydenta. Ustawę zbada TK

Wniosek prezydenta o zbadanie ustawy przez Trybunał Konstytucyjny w trybie następczym nie wstrzymuje wejścia w życie ustawy. W przypadku reformy PIP to kluczowe z punktu widzenia terminu na przyjęcie reformy w celu uruchomienia wypłaty z KPO.

– To była decyzja trudna, bo dotykająca samego fundamentu relacji między pracownikiem, pracodawcą a państwem. To także istotne regulacje wobec niepokojącego ostatnio trendu wzrostu bezrobocia. Ta ustawa ma swoje zdefiniowane cele: umożliwia uruchomienie środków z KPO. Uderza w patologie rynku pracy – mówił o swojej decyzji prezydent Nawrocki, chwaląc to, że ustawa zwiększa stabilność pracy z punktu widzenia pracowników i daje nowoczesne narzędzia PIP.

Prezydent wskazał jednak, że miał wątpliwości co do „braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych nad ustawą". Jak dodał, dlatego przeprowadził własne konsultacje ze stroną pracowników oraz pracodawców. Po znaczącej zmianie przepisów, wprowadzającej ścieżkę sądową, zdecydował się jednak ją podpisać.

Do TK ustawę skierował z powodu wątpliwości co do części przepisów przyznających „bardzo szerokie uprawnienia PIP wobec przedsiębiorców" – podał prezydent w nagraniu opublikowanym przez jego kancelarię. Zaapelował przy tym do rządu o rozpoczęcie prac nad nowelizacją ustawy, uwzględniającą postulaty NSZZ „Solidarność".

– Państwo musi być silne, ale nie może być nadmierne w swojej ingerencji. Konstytucja jasno mówi o zasadzie pomocniczości i proporcjonalności. Władza publiczna nie może przekraczać granic wpływu w życie gospodarcze i to musi zostać jednoznacznie ocenione – powiedział w swoim wystąpieniu prezydent.

PIP z nowymi uprawnieniami. Co zakłada reforma?

Zgodnie z ustawą PIP będzie miała uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Jak opisywaliśmy w XYZ, reforma inspekcji pracy, którą wprowadza ustawa podpisana przez prezydenta, mocno jednak odbiega od pierwotnych założeń projektu. Zgodnie z początkowymi założeniami PIP miała wydawać decyzje administracyjne z rygorem natychmiastowej wykonalności. Pracodawcy mieli mieć możliwość odwołania do Głównego Inspektora Pracy. Takie rozwiązania budziły duże wątpliwości strony pracodawców.

W toku prac nad ustawą premier Donald Tusk nieoczekiwanie zapowiedział, że jej pierwotne ustalenia zostaną zmienione.

Przyjęta przez parlament ustawa nadal utrzymuje w mocy zasadę, że w rękach PIP jest uprawnienie do zamiany pozornych umów w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej. Zmieni się jednak sposób odwołania od tej decyzji przez firmy i wydłuży czas jej wykonalności.

Regulacje zakładają, że inspektor pracy w razie stwierdzenia nieprawidłowości najpierw będzie mógł wydać polecenia dotyczące funkcjonowania umowy. Jeśli polecenie nie zostanie wykonane, inspektor może wystąpić do okręgowego inspektora pracy o wszczęcie postępowania administracyjnego. To postępowanie może zakończyć się wydaniem decyzji o przekształceniu umowy, od której przysługuje odwołanie do sądu. Postępowanie może się też zakończyć skierowaniem wniosku o ustalenie stosunku pracy do sądu. Do czasu prawomocnego orzeczenia sądu wykonanie decyzji będzie wstrzymane.