Protesty przeciw umowie z Mercosur w Warszawie. Minister Krajewski: rząd jest z rolnikami
Rząd jest z protestującymi w piątek w Warszawie rolnikami i sprzeciwia się umowie z państwami Mercosur – powiedział w piątek minister rolnictwa Stefan Krajewski. Podkreślił jednocześnie, że jest gotowy spotkać się z protestującymi, a rano zaprosił ich do ministerstwa na rozmowę.
Rolnicy zgromadzili się na placu Defilad o godz. 11. Ich demonstracja ma ruszyć Alejami Jerozolimskimi, przez Plac Trzech Krzyży, do Wiejskiej przed gmach Sejmu. Następnie udadzą się pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Protest ma potrwać do około godz. 15.
W rękach mieli transparenty z hasłami: „Precz Mercosur, Zielony Ład”, „Stop chemii z Mercosur”, „Von z Ursulą” oraz „UE = Tak, Mercosur = Nie”. Używali też syren i wuwuzel oraz wznosili okrzyki przeciw umowie z państwami Ameryki Południowej.
Protest skomentował minister rolnictwa Stefan Krajewski. – Tam są zaangażowani politycznie działacze związkowi, którzy oczywiście wzywają i zachęcają rolników do tych protestów, właśnie mówiąc o Mercosur, ale podejrzewam, że – tak jak przy każdym proteście – pojawią się tam różne wątki poboczne – mówił w Sejmie. Obiecał jednak, że „jeśli będzie potrzeba i zaproszenie”, to pojawi się na proteście. Zaprosił też protestujących do resortu.
Krajewski tłumaczył również, że zarówno on, jak i minister finansów Andrzej Domański starali się powstrzymać zawarcie umowy z krajami Mercosur. Jednocześnie rząd pracował nad klauzulami ochronnymi, które mają zabezpieczyć polskich rolników.
Bruksela próbuje uspokoić rolników
Komisja Europejska zapewnia, że obawy rolników zostały wpisane w projekt umowy. Nakłada ona m.in. limity na import takich produktów jak wołowina. Bruksela dodaje też, że porozumienie będzie korzystne dla Polski, bo zniesie cła na towary eksportowane. Według danych eksport polskiej żywności do państw Mercosur w 2024 r. wyniósł 72 mln euro. Był on objęty cłami w wysokości od 27 do 55 proc.
Decyzję o przyjęciu umowy z Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj podjęło na początku września br. kolegium komisarzy UE. Umowa, negocjowana od 25 lat, ma otworzyć rynki Ameryki Południowej na europejskie towary. KE liczy, że dzięki niej Europa uzyska dostęp m.in. do pierwiastków ziem rzadkich. Rolnicy obawiają się jednak, że ich produkty zostaną wyparte z rynku przez tanią konkurencję z Ameryki Południowej.
W piątek w południe ambasadorowie państw UE wyrazili zgodę na zawarcie tej umowy. Nie pomógł sprzeciw Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Oznacza to, że Ursula von der Leyen otrzymała zielone światło do podpisania porozumienia z krajami Mercosur.