Przejęcie InPostu coraz bliżej. „Oferta uznana za niepodważalną”
Wzywający oraz InPost, w związku ze spełnieniem warunków oferty, uznali ofertę na zakup akcji firmy za niepodważalną – poinformowała spółka w komunikacie. Oznacza to, że transakcja o wartości około 30 mld zł jest na ostatniej prostej przed realizacją.

Przypomnijmy, na początku lutego konsorcjum inwestorów, w skład którego wchodzą Advent, FedEx, PPF i A&R, czyli fundusz założony przez Rafała Brzoskę, ogłosiło chęć przejęcia firmy za 34 mld zł.
W piątek z kolei zakończyło się wezwanie na akcje InPostu. Łącznie akcjonariusze zgłosili chęć odsprzedania 448 981 akcji spółki, stanowiących 89,81 proc. kapitału. Tym samym osiągnięto minimalny próg akceptacji wynoszący co najmniej 80 proc.
- Podmiot składający ofertę zaakceptował wszystkie akcje prawidłowo zgłoszone do sprzedaży i niewycofane zgodnie z procedurami określonymi w memorandum ofertowym. Może także zaakceptować zapisy obarczone wadami formalnymi, jeśli zdecyduje się je pominąć - poinformował InPost w komunikacie.
Przejęcie InPostu. Co się dzieje
Rozliczenie transakcji nastąpi 30 września. Konsorcjum inwestorów ustaliło cenę wykupu na 15,60 euro za akcję. W przybliżeniu przejęcie wspomnianego wcześniej pakietu udziałów kosztować będzie 7 mld euro, czyli blisko 30,5 mld zł, licząc po kursie z 23 września wynoszącym 4,35 zł. Jeżeli doda się do tej sumy cenę pozostałych akcji w obrocie, łączna kwota transakcji zamknie się w okolicach 7,8 mld euro, tj. ok. 34 mld zł.
Na początku lutego grupa składająca się z dotychczasowych akcjonariuszy InPostu – funduszy Advent, PPF i A&R – oraz firmy FedEx ogłosiła zamiar przejęcia kurierskiej spółki. Oficjalne wezwanie na zakup akcji nastąpiło w maju. Pierwotnie sprzedaż udziałów miała nastąpić do 27 lipca, jednak przedłużono ten termin do 18 września z uwagi na trwające postępowania antymonopolowe.
W komunikacie InPostu wyjaśniono, że akcjonariusze, którzy nie odpowiedzieli jeszcze na wezwanie, mogą to zrobić do 7 października. Ogłoszenie wyników oferty planowane jest nie później niż trzy dni robocze od tej daty, tj. do poniedziałku 12 października.
Warunki pozostają takie same jak w pierwotnej ofercie. Oznacza to również cenę 15,60 euro za akcję. Akcjonariusze nie będą mieli prawa do wycofania akcji zgłoszonych w dodatkowym okresie. Prawo takie nie będzie też dotyczyć akcji wcześniej zgłoszonych i zaakceptowanych przez oferenta.
Nowi–starzy właściciele InPostu. Co zmieni się po przejęciu spółki?
Po zmianie akcjonariatu, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, grupa InPost zachowa niezależność operacyjną i dotychczasowy profil działalności. Na czele spółki pozostanie jej założyciel i dotychczasowy prezes zarządu Rafał Brzoska.
W przypadku posiadania przez wzywających więcej niż 80 proc., a mniej niż 95 proc. akcji, planowany jest squeeze-out. Jest to proces, w którym główny akcjonariusz może przejąć udziały mniejszych podmiotów po cenie wskazanej w wezwaniu. Giełda w Amsterdamie, na której notowany jest InPost, zatwierdziła warunkowe wycofanie akcji z obrotu spółki z dniem 23 października pod warunkiem, że nowi właściciele będą posiadali 95 proc. udziałów.
Jak informowaliśmy na początku lutego, po przejęciu InPostu zmieni się układ sił wśród akcjonariuszy. Obecnie czeski holding inwestycyjny PPF posiada 28,75 proc. udziałów, fundusz A&R kontroluje 12,49 proc. akcjami, a Advent – 6,5 proc. Nowy plan właścicielski zakłada, że największy pakiet przypadnie funduszowi Advent oraz amerykańskiemu gigantowi FedEx – po 37 proc. Fundusz założony przez Rafała Brzoskę ma dysponować udziałami na poziomie 16 proc., a PPF 10 proc. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym artykule.
---
Napisaliśmy o tym, bo informację uznaliśmy za ważną i ciekawą. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ