Zarząd PZU będzie mógł dochodzić roszczeń od byłej prezes spółki

Nadzwyczajne walne zgromadzenie PZU postanowiło o dochodzeniu roszczeń o naprawienie szkód od byłej prezes spółki Beaty Kozłowskiej-Chyły. Projekt uchwały w tej sprawie skierował na walne Skarb Państwa, będący największym akcjonariuszem ubezpieczyciela.

Kozłowska-Chyła była prezeską PZU od 2 października 2020 r. do 23 lutego 2024 r. Jak podkreślał w trakcie wtorkowego walnego pełnomocnik Skarbu Państwa, Beata Kozłowska-Chyła nie uzyskała absolutorium za 2023 i 2024 r., co otwiera drogę do wystąpienia z roszczeniami o naprawienie szkód.

Zgodnie z treścią uchwały, podjętej przez NWZA, walne upoważniło zarząd PZU do podniesienia roszczeń przeciwko Kozłowskiej-Chyle o naprawienie szkód wyrządzonych przy sprawowaniu zarządu w czasie pełnienia przez nią funkcji prezesa. Jak sprecyzowano w uchwale, roszczenia dotyczą zawinionego naruszenia prawa oraz obowiązku dołożenia należytej staranności przy zatrudnianiu i nadzorze nad pracą doradców prezesa PZU i doprowadzenia w ten sposób do rozporządzenia mieniem spółki.

Walne wskazało w uchwale, że PZU może dochodzić roszczenia w wysokości szkody wynikającej ze spełnionych przez spółkę świadczeń na rzecz doradców oraz w związku z zatrudnieniem doradców, powiększonej o należne odsetki ustawowe. Upoważniło też PZU do dochodzenia roszczeń w drodze powództwa do sądu powszechnego, ugody oraz przez naprawienie szkody w postępowaniu karnym.

Zarząd uprawniony jest także do zawarcia ugody w tej sprawie, w szczególności poprzez rozłożenie należności spółki na raty jak i do uzyskania zabezpieczenia wykonania takiej ugody - zaznaczono w uchwale.

Pełnomocnik byłej prezes PZU: wniosek Skarbu Państwa jest bezprawny

Podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy 23 grudnia pełnomocnik Kozłowskiej-Chyły argumentował, że spółka przy rozwiązywaniu stosunku pracy z doradcami potwierdziła brak roszczeń wobec nich, dlatego wniosek Skarbu Państwa i próba dochodzenia roszczeń od byłej prezes są bezprawne.

Dodatkowo twierdził, że spółka zataiła przed akcjonariuszami, że postępowanie wyjaśniające, dotyczące pracy doradcy prezesa, nie stwierdziło nieprawidłowości.

Z kolei przedstawiciele zarządu PZU argumentowali, że potencjalne nieprawidłowości przy wykonywaniu umów o pracę doradców zostały odkryte dopiero po podpisaniu porozumień, które miały charakter zakończenia umów o pracę.

Źródło: PAP