Radosław Sikorski chce być mediatorem między Ukrainą a Węgrami, ale krytykuje Budapeszt
„Zaoferowałem, że będę mediatorem między Ukrainą a Węgrami” – przekazał wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Sam jednak krytykuje Budapeszt za blokowanie pomocy dla Kijowa.
– Była presja na ten kraj, na Węgry, którego szefostwo jest sojusznikiem ideologicznym naszej opozycji – powiedział Radosław Sikorski po spotkaniu w Brukseli. Kraje członkowskie mają naciskać na Węgry, by te przestały blokować 20. pakiet sankcji.
Wicepremier skrytykował Budapeszt za zablokowanie otwarcia klastra negocjacyjnego w sprawie członkostwa Ukrainy w UE, zablokowanie pożyczki 90 mld euro dla Kijowa, zablokowanie 20. pakietu sankcji na Rosję, a także za blokadę refundacji funduszy z Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju dla państw.
– Ukraina ma powody do tego, aby nie czuć specjalnej wdzięczności wobec Węgier – ocenił. Stwierdził jednak, że rządy obu państw powinny się dogadać. – Zaoferowałem, że będę mediatorem między Ukrainą a Węgrami – dodał.
Polecamy: Wisielcze humory w węgierskim biznesie. Prognozy najgorsze od półtorej dekady
Napięcia na linii Kijów-Budapeszt rosną przed wyborami na Węgrzech
Ostatnie miesiące przyniosły eskalację napięć między Kijowem a Budapesztem. Po tym, jak w styczniu rosyjski atak uszkodził rurociąg Przyjaźń, Budapeszt oskarżył Kijów o opóźnianie napraw. W efekcie rząd Viktora Orbana zablokował nowy pakiet sankcji na Rosję i przekazanie Ukrainie unijnej pożyczki o wartości 90 mld euro. Zagroził też wstrzymaniem dostaw energii na Ukrainę.
Oprócz tej sprawy doszło też do zatrzymania siedmiu Ukraińców na Węgrzech, co Kijów nazwał „wzięciem zakładników”. Rządy Węgier i Ukrainy starły się też w sprawie dwóch Węgrów z ukraińskimi paszportami, którzy według Budapesztu mieli zostać wcieleni siłą do ukraińskiej armii.
Wszystko toczy się w kontekście zaplanowanych na 12 kwietnia wyborów parlamentarnych na Węgrzech. W większości niezależnych sondaży opozycyjna Tisza wygrywa z rządzącym Fideszem. Ten uważa, że Ukraina celowo wstrzymuje dostawy ropy, by wywołać na Węgrzech chaos i doprowadzić do zwycięstwa opozycji.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski