Węgry dobijają targu z Rosją. Ukraina nazywa komunikat „manipulacją"

Szef węgierskiej dyplomacji spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem. Efektem rozmów jest kontynuacja dostaw energii po tej samej cenie oraz „wypuszczenie dwóch pojmanych na Ukrainie węgierskich jeńców". Kijów oznajmił jednak, że nic nie wie o uwolnionych.

Dwóch węgierskich jeńców wojennych z Zakarpacia zostało uwolnionych po rozmowach w Moskwie między ministrem [Peterem – przyp. red.] Szijjártó i prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Prezydent Rosji zatwierdził ich uwolnienie, pozwalając im wejść na pokład samolotu, którym minister Szijjártó przyleciał do Rosji” – ogłosił rzecznik węgierskiego rządu Zoltán Kovács.

Obaj uwolnieni mają mieć obywatelstwo ukraińskie i węgierskie. Rzecznik rządu zapewnia, że do armii ukraińskiej zostali wcieleni siłą.

Cytowany przez rzecznika szef węgierskiego MSZ dodał, że uzyskał od Władimira Putina gwarancję otrzymywania „niezbędnych ilości gazu ziemnego i ropy naftowej po niezmienionych cenach pomimo globalnego kryzysu energetycznego”. Obaj politycy zgodzili się też szukać alternatywnych rozwiązań transportowych w obliczu wstrzymania dostaw uszkodzonym rurociągiem Przyjaźń. Mimo że został on trafiony przez Rosjan, to Budapeszt oskarża Kijów o celowe spowalnianie naprawy.

Polecamy: Napięcie wokół niefunkcjonującego rurociągu Przyjaźń wciąż rośnie

Kijów wzywa chargé d'affaires Węgier. „Cynizm i manipulacja"

Na komunikat zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy.

„Bez wątpienia zawsze ważne jest, gdy ludzie wychodzą na wolność po rosyjskiej niewoli, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że 95 proc. ukraińskich jeńców wojennych jest torturowanych w niewoli. Jednocześnie strona ukraińska nie otrzymała informacji o konkretnych uwolnionych osobach, dlatego do MSZ zostanie zaproszony chargé d'affaires Węgier w celu uzyskania wiarygodnych informacji” – poinformowali przedstawiciele resortu w komunikacie.

Ministerstwo zaznaczyło, że „Moskwa i Budapeszt nie po raz pierwszy manipulują delikatną kwestią jeńców wojennych". Zarzuciło też, że rzekome uwolnienie jeńców to element kampanii wyborczej węgierskiej partii rządzącej.

Oczywiste jest, że ani Putin, ani obecne władze w Budapeszcie nie znają granic cynizmu” – skwitowali ukraińscy dyplomaci, dodając, że Ukraina zawsze stawia na pierwszym miejscu interesy ochrony swoich obywateli, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego.

Na Ukrainie mieszka ok. 100 tys. etnicznych Węgrów. Większość z nich zamieszkuje region Zakarpacia. Budapeszt i Kijów od dawna spierają się o prawa językowe dla tej mniejszości. Węgierskie władze w ostatnich miesiącach wielokrotnie podnosiły problem „siłowego wcielania Węgrów do ukraińskiej armii”.

Konflikt pomiędzy obiema stolicami nasilił się przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Opozycyjna Tisza uzyskuje w większości niezależnych sondaży wyraźną przewagę nad rządzącym Fideszem. Ten uważa, że Ukraina celowo wstrzymała dostawy ropy, by wywołać na Węgrzech chaos i doprowadzić do zwycięstwa opozycji.

Źródło: PAP