Reakcje na decyzję Trumpa. Zdecydowana odpowiedź Macrona i protest amerykańskich polityków
Europejscy i niektórzy amerykański politycy stanowczo zaprotestowali przeciwko sobotniej deklaracji Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział w sobotę, 17 stycznia, nałożenie ceł na kraje wspierające Grenlandię. Mają wejść w życie już 1 lutego i wzrosnąć od 1 czerwca.
Macron zapowiada odpowiedź
Prezydent Francji Emmanuel Macron stanowczo zareagował na zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące możliwych ceł. Zapewnił, że jeśli USA wdrożą takie środki, Europa odpowie solidarnie i zdecydowanie.
We wpisie na platformie X Emmanuel Macron skrytykował zapowiedzi Donalda Trumpa, który zagroził wprowadzeniem ceł na europejskie produkty. Francuski prezydent ocenił te działania jako „nie do zaakceptowania” i ostrzegł, że w przypadku ich realizacji, Europa udzieli wspólnej i skoordynowanej odpowiedzi.
Macron przypomniał, że Francja pozostaje wierna zasadzie suwerenności i niepodległości państw. Podkreślił także wsparcie dla Ukrainy i rolę koalicji państw zaangażowanych w działania na rzecz trwałego pokoju. Jak zaznaczył: „Wspieramy i będziemy wspierać Ukrainę, ponieważ bronimy tych zasad i naszego bezpieczeństwa”.
– Żadne zastraszanie i groźba nie mogą na nas wpłynąć, ani w Ukrainie, ani na Grenlandii – zapewnił.
Duńczycy zaskoczeni
Szef duńskiej dyplomacji Lars Løkke Rasmussen wyraził zaskoczenie zapowiedzią Donalda Trumpa, który ogłosił wprowadzenie ceł wobec europejskich państw wspierających Grenlandię. Dania zapewnia, że działa w porozumieniu z Unią Europejską.
Szef duńskiego MSZ podkreślił, że ogłoszenie ceł przez Trumpa było dla niego niespodzianką.
– Celem zwiększenia obecności wojskowej Danii i innych państw europejskich, do której nawiązuje prezydent, jest właśnie wzmocnienie bezpieczeństwa w Arktyce – zaznaczył Rasmussen, cytowany przez agencję Ritzau.
Minister dodał, że duński rząd pozostaje w kontakcie z Komisją Europejską oraz kluczowymi partnerami w tej sprawie.
Niemcy chcą odpowiedzieć
Rząd Niemiec zapowiedział, że wspólnie z partnerami europejskimi odpowie na groźby Donalda Trumpa dotyczące wprowadzenia ceł na państwa zaangażowane w działania na Grenlandii. Waszyngton chce ukarać kraje wspierające duńskie ćwiczenia wojskowe.
Rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius poinformował, że Berlin jest w stałym kontakcie z partnerami z Unii Europejskiej i odpowiedź na działania USA zostanie skoordynowana.
– Rząd federalny przyjął do wiadomości stanowisko prezydenta USA. Pozostaje w ścisłej koordynacji z europejskimi partnerami. Wspólnie w stosownym czasie zadecydujemy o odpowiednich reakcjach – zaznaczył Kornelius.
Wielka Brytania krytykuje
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer skrytykował zapowiedź Donalda Trumpa. W ocenie brytyjskiego rządu taka decyzja osłabia wspólne bezpieczeństwo i jedność sojuszu.
– Nakładanie ceł na sojuszników za zapewnianie wzajemnego bezpieczeństwa partnerom w NATO jest całkowicie błędne – podkreślił szef brytyjskiego rządu.
Zaznaczył również, że Londyn zamierza wyjaśnić sprawę bezpośrednio z administracją USA. Starmer przypomniał, że przyszłość Grenlandii powinna pozostawać w rękach jej mieszkańców i Danii. Dodał, że stabilność regionu Arktyki leży w interesie całego NATO.
– Jasno wskazaliśmy, że na bezpieczeństwie Arktyki zależy całemu NATO i że wszyscy sojusznicy muszą wspólnie zrobić więcej, aby odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Rosji w różnych częściach Arktyki – dodał premier.
Senatorowie Shaheen i Tillis przeciw cłom Trumpa. Wzywają do dyplomacji, nie gróźb
Dwupartyjna grupa senatorów USA wyraziła stanowczy sprzeciw wobec planów Donalda Trumpa dotyczących nałożenia ceł na europejskich sojuszników za ich wsparcie dla Grenlandii. Jeanne Shaheen i Thom Tillis wezwali administrację USA do wycofania się z tej decyzji i powrotu na drogę dialogu.
Podczas sobotniego spotkania w Kopenhadze senatorowie Jeanne Shaheen (Demokratka) i Thom Tillis (Republikanin), przewodniczący senackiej grupy obserwatorów NATO, wydali wspólne oświadczenie.
– To nasi sojusznicy z NATO, którzy walczyli u naszego boku, ginęli obok nas i uczynili Amerykę bezpieczniejszą i bardziej zamożną – podkreślili, wskazując na Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię jako najbliższych partnerów USA.
Senatorowie zaznaczyli, że podczas rozmów z przedstawicielami Danii i Grenlandii usłyszeli jednoznaczne deklaracje chęci dalszej współpracy w zakresie bezpieczeństwa Arktyki.
– Nie ma potrzeby ani pragnienia kosztownego nabycia Grenlandii ani wrogiego przejęcia jej przez wojsko – napisali w oświadczeniu, wskazując na gotowość sojuszników do kontynuowania wspólnych projektów w zakresie bezpieczeństwa, zasobów naturalnych i infrastruktury.
Źródło: XYZ, PAP
Dostawca: PAP/DPA