Reflex ostrzega: ceny paliw mogą wzrosnąć o ponad 30 groszy za litr
Analitycy nie mają dobrych wieści dla kierowców. Ich zdaniem trwająca blokada cieśniny Ormuz i impas w rozmowach pokojowych doprowadzą do znaczących podwyżek cen paliw.
Według biura Reflex po majówce litr benzyny 95 będzie kosztował 6,55 zł (podwyżka o 32 gr), benzyny 98 – 7,05 zł (podwyżka o 31 gr na litrze), a diesla – 7,45 zł (podwyżka o 37 gr za litr). Najmniej podrożeje za to LPG – o siedem gr za litr.
"Niepewność dotycząca czasu trwania blokady oraz ryzyko wznowienia działań zbrojnych w Iranie sprawiały, że w tym tygodniu ceny ropy Brent ponownie osiągnęły poziom powyżej 110, a nawet 120 dolarów za baryłkę. Skutki tych wzrostów widzimy już na stacjach paliw, ale jeszcze bardziej odczujemy w weekend" – tłumaczą analitycy.
O podobne kwoty zdrożały paliwa w tym tygodniu – benzyna 95 poszła w górę średnio o 30 gr za litr, a olej o 42 gr.
Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii od 1 do 4 maja litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 – 6,96 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł.
Od kwietnia obowiązuje pakiet Cena Paliw Niżej. Rząd obniżył zarówno VAT, jak i akcyzę na paliwa oraz wprowadził regulowane ceny na stacjach benzynowych. Obwieszcza je codziennie resort energii na następny dzień.
Świat zmaga się z potężnym kryzysem paliwowym, wywołanym przez izraelsko-amerykański atak na Iran. Teheran w odpowiedzi nie tylko zaatakował infrastrukturę naftową krajów Zatoki Perskiej, ale zamknął też główny szlak transportowy ropy z tamtego regionu, czyli cieśninę Ormuz. W odpowiedzi na irańskie działania Donald Trump ogłosił własną blokadę tego regionu, która ma powstrzymać irański handel ropą. Do tego są coraz mniejsze szanse na pokojowe rozwiązanie konfliktu. To wywindowało cenę baryłki ropy na światowych rynkach.