Resort finansów ostrzega przed dezinformacją: do KSEF nie mają dostępu zagraniczne firmy
Ministerstwo Finansów odpowiada na zarzuty, które pojawiają się w sieci, jakoby zagraniczne firmy miały dostęp do KSeF. Resort zapewnia, że takie wpisy to dezinformacja.
KSeF, jak przypomina resort, został zbudowany w ministerstwie. Wszystkie faktury, które trafiają do systemu, są przechowywane na serwerach resortu. To on zarządza również infrastrukturą systemu. Jak jednak dodaje ministerstwo, wiele narzędzi, jak choćby zaawansowane usługi bezpieczeństwa, pochodzi od dostawców zewnętrznych.
Ministerstwo zapewnia, że usługi te spełniają odpowiednie normy i posiadają wszystkie wymagane certyfikaty. To wymóg dla wszystkich strategicznych systemów publicznych. Ma to zapewnić zabezpieczenie przed atakami oraz ciągłą aktualizację.
Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że operatorzy usług bezpieczeństwa nie mają wglądu w treść danych. Jak tłumaczy ministerstwo, faktury są m.in. szyfrowane kluczem prywatnym, do którego dostęp ma wyłącznie ministerstwo. Nie da się tych dokumentów odszyfrować poza KSeF.
Jednocześnie resort podkreśla, że przetwarzanie i udostępnianie danych z systemu jest ściśle kontrolowane. Każde uzyskanie dostępu jest rejestrowane. Jeśli więc urzędnik chce je odczytać, musi mieć nie tylko odpowiednie uprawnienia, ale także uzasadnić swój dostęp.
KSeF, jak dodaje ministerstwo, był również poddawany licznym testom bezpieczeństwa i testom wydajnościowym. Spełnia wszystkie wymogi ochrony danych oraz jest zgodny z ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.