Rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W stolicy zawyły syreny

Warszawa obchodzi 82. rocznicę Powstania Warszawskiego. Na ulicach miasta zabrzmiały syreny, a miasto stanęło. Trwają obchody z udziałem najważniejszych osób w państwie, a słowa podziwu dla powstańców płyną także z zagranicy.

1 sierpnia przypada 82. rocznica Powstania Warszawskiego. Z tego powodu na ulicach stolicy zawyły syreny, a ludzie zatrzymali się, by oddać hołd powstańcom. Trwają obchody, które rozpoczęły się już poprzedniego dnia. Głos zabrali m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Prezydent: musimy mieć odwagę, by potępić morderców

Powstanie Warszawskie było bitwą o Polskę i oswobodzenie z hekatomby niemieckiej okupacji [...] a także o zachowanie niepodległości w obliczu nadchodzącej Armii Czerwonej [...] A więc powstańcy bili się także o to, aby Polska była niepodległa w obliczu dwóch systemów totalitarnych, tak bardzo do siebie podobnych i mających jeden i ten sam cel: zniszczenie Rzeczypospolitej Polskiej – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości upamiętniającej ofiary rzezi Woli.

Jego zdaniem brak odpowiedzialności za rzeź Woli, gdy z rąk nazistowskich żołnierzy zginęło od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy, jest oburzający.

Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich forach, jeśli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić. I wówczas, po 1945 r., i dziś, w XXI wieku – zwrócił uwagę prezydent.

Premier: jest tylko jedno takie miasto na świecie

Premier Donald Tusk stwierdził, że jest tylko jedno takie miasto na świecie, które raz w roku zatrzymuje się na minutę, a „powietrze wypełnia dźwięk syren i przejmująca, wymowna cisza”.

– W tej ciszy wciąż pada pytanie, czy było warto? Tyle śmierci, miasto zmiecione z powierzchni ziemi. Czy dowódcy nie popełnili jakiegoś straszliwego błędu? Ale ci, którzy powstali, nie kalkulowali. Odpowiedzieli bohaterstwem i swoją walką na niemiecką okupację, na łapanki, na rozstrzeliwania, na pogardę i nagą przemoc. Powstali do walki, żebyśmy dziś mogli cieszyć się wolnością. Wolnością, która nigdy nie jest dana raz na zawsze, o którą w jakiś sposób zawsze trzeba walczyć – powiedział.

Tylko wspólnie jesteśmy siłą, która pokona każde zło. Powstańcy szli do walki, śpiewając „Jeszcze Polska nie zginęła”, i tak się stało. Dziś Polska, najsilniejsza w swojej historii, jest wzorem dla całej Europy. W godzinę „W” przystańmy, pochylmy głowy, pomyślmy o tych wszystkich, którzy przelali krew za wolną Polskę. Cześć i chwała bohaterom! – skwitował.

Rafał Trzaskowski: powstańcy są dla nas nauczycielami

– Warszawa i Polska nie potrzebują mitologii, żeby realizować swoje sny i marzenia. Potrzebują wierności tym wartościom, które nam wpajaliście. Byliście i nadal jesteście dla nas wszystkich nauczycielami – mówił z kolei do powstańców prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w przeddzień uroczystości.

Podkreślił, że dzięki nim Polacy wiedzą, skąd idą i dokąd zmierzają.

– To jest nasz obowiązek i ten obowiązek od was przejmujemy. To jest nasze zobowiązanie. Bo nasze pokolenie nie tylko stawia i będzie stawiać wam pomniki, ale też kieruje się tym, czego nas nauczyliście – oświadczył.

Hołd powstańcom złożyli także ambasador USA Tom Rose w imieniu prezydent Donalda Trump i narodu amerykańskiego oraz przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.

Powstanie warszawskie – 63 dni walk

Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. w ramach akcji „Burza”. Rozpoczęcie insurekcji zaplanowano na godz. 17, ale w niektórych miejscach walki wybuchły wcześniej. Tego dnia do walki stanęło ok. 40-50 tys. powstańców z Armii Krajowej.

Choć powstanie zaplanowano na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące, do 2 października. W trakcie walk zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej należącej do Ludowego Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1944 r. przeprawili się przez Wisłę. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych.

Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono ze zniszczonej Warszawy, którą po powstaniu Niemcy niemal całkowicie zburzyli.

Źródło: PAP, XYZ