Rośnie liczba polskich firm, które ogłosiły niewypłacalność. Najgorzej jest w usługach i budownictwie.

W 2025 r. niewypłacalność ogłosiło ponad 6,5 tys. polskich firm. To prawie o 18 proc. więcej niż w 2024 r. Z raportu Coface wynika też, że w tym roku ta liczba jeszcze wzrośnie.

Z raportu wynika też, że największy udział w ogólnej liczbie niewypłacalności ma sektor usług. Zgłosiło ją bowiem 1859 firm, co stanowi 28 proc. wszystkich bankructw. Równie źle jest w budownictwie – padło 1155 firm z tego sektora, czyli 18 proc. wszystkich niewypłacalności.

Zdaniem wiceprezesa Coface Pawła Tobisa wpłynęło na to m.in. osłabienie koniunktury w strefie euro, wojny celne czy napływ towarów importowanych z Azji. Eksperci twierdzą bowiem, że chińscy eksporterzy przerzucili swoją nadprodukcję do krajów UE. Rośnie też wysoka baza kosztowa, czyli w górę poszły koszty stałe i wynagrodzenia.

Kolejnym problemem, na który wskazują autorzy raportu, negatywnie wpływającym na polskie przedsiębiorstwa, jest stagnacja w Niemczech, który to kraj jest największym partnerem handlowym Polski.

Liczba niewypłacalności rośnie też, jak wynika z dokumentu, przez „większą świadomość przedsiębiorców”. Wybierają oni restrukturyzację zamiast upadłości.

Liczba niewypłacalnych firm będzie też dalej rosła. „Oznacza to, że w 2026 roku liczba przedsiębiorstw z problemami z płynnością wzrośnie prawdopodobnie do ok. 7,5 tys. przypadków. Jednak dzięki sprzyjającemu otoczeniu makroekonomicznemu dynamika tego wzrostu powinna wyraźnie wyhamować w porównaniu z latami 2023-2025” – czytamy w raporcie Coface.

Coface to międzynarodowa firma, która zajmuje się windykacją, informacją gospodarczą i ubezpieczeniami należności handlowych.