Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie
Francja domaga się pilnej reakcji ONZ po śmierci żołnierzy UNIFIL w Libanie, Izrael przyjmuje kontrowersyjne prawo o karze śmierci dla Palestyńczyków, a USA interweniują w sprawie dostępu do miejsc świętych w Jerozolimie.
Francja zażądała pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ po śmierci trzech żołnierzy misji pokojowej UNIFIL w Libanie – poinformował w poniedziałek minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot. Paryż domaga się także pełnego śledztwa w sprawie okoliczności tych zdarzeń.
Do tragedii doszło w ciągu ostatnich 24 godzin. Jak przekazał szef misji pokojowych ONZ Jean-Pierre Lacroix, trzej żołnierze zginęli w dwóch odrębnych incydentach na południu Libanu. Wszyscy byli obywatelami Indonezji.
Pierwszy z nich zginął w wyniku eksplozji pocisku w pobliżu miejscowości Adszit al-Kusajr. Dwóch kolejnych poniosło śmierć, gdy ładunek wybuchowy eksplodował pod ich pojazdem w wiosce Bani Hajjan. W tym drugim zdarzeniu rannych zostało jeszcze dwóch żołnierzy, w tym jeden ciężko.
Francja podkreśliła, że ataki w pobliżu pozycji sił pokojowych ONZ są „niedopuszczalne i niedające się uzasadnić”. Misja UNIFIL działa w południowym Libanie od 1978 roku i ma mandat do końca 2026 roku.
Eskalacja konfliktu i decyzje polityczne
Sytuacja bezpieczeństwa w regionie pogorszyła się po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran 28 lutego. W odpowiedzi wspierany przez Teheran Hezbollah rozpoczął ostrzał Izraela, co doprowadziło do izraelskich operacji wojskowych w południowym Libanie.
Rząd Izraela zapowiedział również utworzenie rozszerzonej strefy buforowej na tym obszarze, co ma ograniczyć zdolności Hezbollahu do ataków na północ kraju.
Równolegle w poniedziałek wieczorem izraelski parlament przegłosował ustawę wprowadzającą karę śmierci jako domyślną karę dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu skazanych za terroryzm przez sądy wojskowe.
Nowe prawo w praktyce wyklucza obywateli Izraela, co wywołało ostrą krytykę międzynarodową. Szefowie dyplomacji Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii ocenili, że ustawa ma „de facto dyskryminujący charakter” wobec Palestyńczyków.
Napięcia objęły także Jerozolimę. Biały Dom poinformował, że USA domagają się zapewnienia wiernym dostępu do miejsc świętych, po tym jak izraelska policja w Niedzielę Palmową uniemożliwiła wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego łacińskiemu patriarsze Jerozolimy.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że USA wyraziły wobec Izraela zaniepokojenie zamknięciem świątyń, podkreślając, że dostęp do nich powinien być zagwarantowany, zwłaszcza w okresie Wielkiego Tygodnia.
Ostatecznie w poniedziałek poinformowano, że po rozmowach z izraelską policją zapewniono dostęp przedstawicielom Kościołów do Bazyliki Grobu Pańskiego, co umożliwi kontynuowanie ceremonii religijnych i zachowanie wielowiekowych tradycji.
Źródło: PAP