Rusza transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych

W niedzielę wchodzi w życie rozporządzenie ws. transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Rząd nie uznaje orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zdania Polaków na temat tych zmian są podzielone.

Od niedzieli obowiązuje opublikowane w maju rozporządzenie ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego ws. wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. W praktyce oznacza to, że w urzędach stanu cywilnego będzie można dokonać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Zgodnie z nowymi przepisami w miejsce rubryk „dane kobiety” i „dane mężczyzny” pojawią się trzy opcje: kobieta i mężczyzna, kobieta i kobieta lub mężczyzna i mężczyzna. Dotyczy to odpisów zupełnego i skróconego aktu małżeństwa oraz zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby.

Opracowanie regulacji to efekt orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Chodziło o sprawę Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, którzy zawarli małżeństwo w 2018 r. w Berlinie. W 2023 r. NSA skierował pytanie prejudycjalne do TSUE. W listopadzie 2025 r. Trybunał orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków. W marcu 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny nakazał urzędowi stanu cywilnego dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego.

Rząd zapewnia, że transkrypcja będzie w każdym USC. Ale pojawiają się głosy sprzeciwu

Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreślił, że transkrypcja będzie możliwa w każdym USC. Dodał, że ma nadzieję, iż każdy urzędnik w Polsce będzie to prawo szanował.

Grupa posłów pod przewodnictwem Marcina Warchoła z Prawa i Sprawiedliwości zaskarżyła rozporządzenie do Trybunału Konstytucyjnego. Ten pod koniec lipca orzekł o zakresowej niekonstytucyjności rozporządzenia. Zgodnie z uzasadnieniem sędziego Stanisława Piotrowicza transkrypcji może dotyczyć tylko małżeństwa kobiety i mężczyzny. Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił jednak, że nie jest to orzeczenie TK, bo jego działania w obecnej formule są obarczone wadą prawną.

Rozporządzenie wywołało też sprzeciw władz niektórych gmin. Jednym z nich jest burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz, który zapowiedział odmowę transkrypcji, bo nowe przepisy „nie zmieniają konstytucji”. W internecie można też znaleźć informacje o szkoleniach dla urzędników z zakresu odmowy transkrypcji.

Na rozporządzenie zareagował także przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodziny arcybiskup Wiesław Śmigiel. Stwierdził, że Episkopat „z troską i niepokojem” śledzi te zmiany i przypomniał, że według konstytucji małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Dodał, że szacunek wobec każdej osoby nie oznacza rezygnacji z prawdy o małżeństwie, którą Kościół głosi od początku, i zaapelował o odpowiedzialność za prawo, przyszłość polskiej rodziny oraz zachowanie konstytucyjnego i moralnego fundamentu Polski.

Zgodnie z badaniem CBOS zdania Polaków w tej sprawie są podzielone. Tyle samo, bo 45 proc., jest za zmianą, jak i przeciwko. Transkrypcję częściej popierały kobiety (52 proc.) niż mężczyźni (36 proc.).

Źródło: PAP