Rząd zatrzymuje prace nad ustawą o kredycie konsumenckim
Rząd wstrzymał prace nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim przygotowywanym przez UOKiK. Minister Maciej Berek zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową wersją przepisów, która ma ograniczyć ryzyko nadregulacji i lepiej wdrażać unijne wymogi.
Prace nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim prowadzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zostały formalnie zatrzymane. Informację przekazał w piątek minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Jak podkreślił, rząd rozpocznie przygotowanie nowego projektu od początku. Według ministra nowe przepisy mają zostać opracowane szybko, ale z uwzględnieniem ryzyka nadmiernej regulacji rynku.
Projekt przygotowany przez UOKiK miał wdrożyć do polskiego prawa dwie unijne dyrektywy dotyczące kredytu konsumenckiego. Urząd argumentował, że celem zmian było zwiększenie ochrony klientów oraz ograniczenie nadmiernego zadłużania się Polaków. Jednym z kluczowych elementów miało być wprowadzenie bardziej rygorystycznych zasad badania zdolności kredytowej konsumentów.
Czytaj również: Jak wydobyć konsumenta z szarej strefy lichwy. Będzie wniosek o oficjalne badanie (DEBATA)
Przeciwko projektowi wystąpiły jednak zarówno Komisja Nadzoru Finansowego, jak i sektor bankowy. KNF zarzucała autorom projektu, że konsultacje miały „iluzoryczny charakter”, a część zapisów znacząco wykraczała poza wymagania określone przez Unię Europejską. Najwięcej kontrowersji wzbudziły przepisy dotyczące tzw. sankcji kredytu darmowego, czyli SKD, oraz zasady oceny zdolności kredytowej klientów.
SKD to mechanizm kary dla kredytodawcy za naruszenie obowiązków ustawowych. W praktyce oznacza, że klient musi oddać wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek, prowizji i innych kosztów. Projekt UOKiK przewidywał rozszerzenie katalogu sytuacji, w których taka sankcja mogłaby zostać zastosowana. W niektórych przypadkach proponowano nawet tzw. „sankcję kredytu darowanego”, zgodnie z którą konsument nie musiałby zwracać ani kosztów kredytu, ani samego kapitału.
Czytaj również: UOKiK poprawił projekt ustawy o kredycie konsumenckim. Sektor finansowy wciąż alarmuje
Nowe przepisy miały również zobowiązać banki i firmy pożyczkowe do szczegółowego badania sytuacji finansowej klienta. Ocena zdolności kredytowej miała opierać się na analizie dochodów, wydatków oraz innych informacji dotyczących sytuacji ekonomicznej konsumenta. Projekt zakładał też, że brak takiej analizy mógłby skutkować zastosowaniem sankcji kredytu darmowego.
Projekt przewidywał również istotne ograniczenia dotyczące reklam kredytów konsumenckich. Kredytodawcy mieliby obowiązek informowania, że kredyt wiąże się z kosztami. Zakazane byłyby reklamy sugerujące, że pożyczka poprawia sytuację finansową klienta lub stanowi sposób oszczędzania pieniędzy. Zmiany obejmowały także uproszczenie formularzy informacyjnych oraz obowiązek wyraźnego informowania klientów o prawie odstąpienia od umowy.
Banki krytykowały przede wszystkim nieprecyzyjne zapisy dotyczące SKD. Zdaniem przedstawicieli sektora, w tym Pawła Zagaja ze Związek Banków Polskich, proponowane rozwiązania mogły prowadzić do sporów prawnych i zwiększenia ryzyka działalności kredytowej. Decyzja rządu oznacza, że cały proces legislacyjny rozpocznie się od nowa, a ostateczny kształt przepisów będzie jeszcze przedmiotem dalszych prac i konsultacji.
Źródło: PAP