Ponad 80 proc. środków dla Polski z programu SAFE będzie wydane w kraju. Rząd przedstawi listę inwestycji
Ponad 80 proc. z blisko 44 mld euro, które trafią do Polski w ramach programu SAFE, będzie wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Listę inwestycji w ramach programu rząd przedstawi w najbliższych tygodniach – podali przedstawiciele rządu na konferencji po przyjęciu przez Sejm ustawę wdrażającą program przez Sejm.
Program SAFE to unijny program pożyczek na cele obronne dla krajów członkowskich na preferencyjnych warunkach. Oprocentowanie pożyczek udzielanych na 45 lat wynosi 3 proc. Spłata ma zacząć się za dziesięć lat – podała na konferencji pełnomocniczka rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE) Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Polska będzie największym beneficjentem programu SAFE.
Sejm przyjął ustawą wdrażającą SAFE
Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE w środę 11 lutego. W piątek 13 lutego ustawę uchwalił Sejm. Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu.
Ustawa trafi do Senatu. Podczas prac nad ustawą w tej izbie będzie zgłoszona „kompleksowa poprawka", która „bardzo wyraźnie pokaże”, że spłata SAFE nie będzie pochodziła z części 29. budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, czyli z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, z którego obecnie finansuje się wiele polskich kontraktów zbrojeniowych – podał w trakcie debaty Sejmowej minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Jak dodał Domański, program SAFE pozwoli zaoszczędzić budżetowi od 36 mld zł do 60 mld zł i przyspieszyć modernizację polskiej armii.
Uchwalona przez Sejm ustawa zakłada powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.
Większość pieniędzy z programu SAFE będzie wydana w Polsce
– Do Polski trafią prawie 44 mld euro. To pieniądze, które wydamy na nasze bezpieczeństwo, na realizację potrzeb naszego wojska, na wzmocnienie Straży Granicznej, Policji, ochrony cyberprzestrzeni. Program SAFE to także inwestycja w Polską gospodarkę. Ponad 80 proc. środków zostanie wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Nigdy na taką skalę nie były w nim alokowane pieniądze – mówiła na konferencji po przyjęciu ustawy przez Sejm Sobkowiak-Czarnecka.
– Chcemy, by polskie przedsiębiorstwa zyskały podwójnie. Nie tylko my zamawiamy w polskim przemyśle zbrojeniowym, ale też zachęcamy partnerów z UE, żeby swoją część z mechanizmu SAFE również wydawali w Polsce – dodała.
– Tworzymy specjalny instrument finansowy, z którego będziemy opłacać kontrakty, realizowane w ramach SAFE. Ustawa zapewnia płynność tego instrumentu, ale też broni budżetu MON. Mamy zapewnienie ministra finansów, że spłata mechanizmu SAFE nie naruszy części 29. Ustawa gwarantuje też mechanizm audytu i kontroli nad wydatkami z SAFE – wskazała pełnomocniczka rządu.
– Lista inwestycji w ramach SAFE, którą zaakceptowała Komisja Europejska (KE), to lista, którą tworzyło polskie wojsko. Polska armia mówiła, jakiego sprzętu dziś potrzebuje – podała pełnomocniczka.
Wiceminister Obrony Narodowej Cezary Tomczyk wskazał z kolei, że to Sztab Generalny polskiej armii pracował nad polską listą zadań w ramach programu SAFE. Tomczyk zapewnił także, że lista inwestycji, które mają zostać zrealizowane w ramach SAFE, zostanie „w ciągu najbliższych tygodni" przedstawiona przez rząd opinii publicznej.
Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu zestawów przeciwlotniczych Piorun
Podczas konferencji w KRPM wiceminister obrony narodowej potwierdził także, że Niemcy wyraziły wstępną chęć zakupu polskich zestawów przeciwlotniczych Piorun.
Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy produkcji polskiej, jest przeznaczony do zwalczania nisko lecących statków powietrznych, samolotów, śmigłowców oraz dronów. W swoim asortymencie Pioruna ma m. in. wojsko Norwegii, Łotwy czy Ukrainy.
– Potwierdzam – Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu Pioruna i powinniśmy być z tego dumni, bo to pokazuje, jak innowacje w polskim przemyśle obronnym wpływają na postrzeganie nas na świecie i na interesy naszego kraju z tego punktu widzenia – powiedział wiceminister powiedział Tomczyk. Zaznaczył, że informację tę może potwierdzić na razie w sposób nieoficjalny, gdyż sprawa „wymaga dopięcia”.