Sejm przyjął ustawę o działalności kosmicznej
Sejm przyjął ustawę o działalności kosmicznej. To odpowiedź na rozwój polskich technologii kosmicznych i coraz większą rolę polskich firm w podboju kosmosu.
Jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, ustawa określa, czym jest działalność kosmiczna. Regulacje dotyczą całego cyklu życia na orbicie – od startu, przez eksploatację, aż po deorbitację obiektu w kosmosie. Przepisy nie obejmują jednak produkcji obiektów kosmicznych, funkcjonowania portów kosmicznych ani działalności, która wykorzystuje dane z satelity.
Jak tłumaczy resort, wykonywanie „działalności kosmicznej” będzie wymagało zezwolenia prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej. Ministerstwo zapewnia, że nie będzie to stanowiło bariery dla nowych, innowacyjnych firm, zrezygnowano bowiem ze sztywnych progów kapitałowych.
Bez zezwolenia będą mogły działać jednostki podległe MON oraz firmy, które wyniosły satelity przed wejściem w życie nowych przepisów.
Jak przypominają urzędnicy, ustawa wprowadza też jasne zasady odpowiedzialności. Polska bowiem ponosi międzynarodową odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne wyniesione przez nasze firmy.
Operator będzie musiał mieć ubezpieczenie. Jego maksymalna suma to 60 mln euro, a rzeczywista będzie dostosowana do skali działalności. Dzięki temu mniejsze projekty nie będą obciążone wysokimi kosztami. Ustawa ogranicza też odpowiedzialność podwykonawców jedynie do przypadków rażącego niedbalstwa lub umyślnej winy. Ma to pomóc chronić łańcuchy dostaw.
Ustawa tworzy też Krajowy Rejestr Obiektów Kosmicznych. Będą tam wpisane wszystkie obiekty, dla których Polska jest krajem wynoszącym. Ma to skutecznie monitorować te obiekty, za które Warszawa będzie ponosić odpowiedzialność.
Wiadomo też, jak będą działać procedury podczas wypadków. Gdy wystąpią, zostanie powołana komisja, której celem będzie zbadanie sprawy. Komisja ta zajmie się też obiektami, co do których istnieje podejrzenie, że są śmieciami kosmicznymi.
Nowe zadania dostanie także Polska Agencja Kosmiczna. Ma upowszechniać wiedzę o danych satelitarnych i sprawić, by zarówno obywatele, jak i administracja szerzej z nich korzystali.