Polska i inne państwa grupy E5 chcą rozwijać zdolności rażenia z użyciem dronów
Ministrowie obrony z grupy E5 podpisali podczas spotkania w Krakowie zobowiązanie ws. rozwoju zdolności rażenia z wykorzystaniem dronów.
W skład grupy wchodzą Polska, Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Grupa E5 to nieformalny format współpracy pięciu państw europejskich, które przeznaczają największe środki na obronność.
– Dzisiaj skupiliśmy się na systemach dronowych i antydronowych, czyli na sprzęcie wojskowym, który jest obecnie najbardziej potrzebny. Implementujemy doświadczenia z Ukrainy i w sposób dynamiczny rozwijamy nasz potencjał przemysłowy. Europa się obudziła. Gdy po raz pierwszy spotykaliśmy się w Berlinie pod koniec 2024 r., towarzyszyła nam duża niepewność – powiedział po spotkaniu wicepremier, minister obrony narodowej Kosiniak-Kamysz, który reprezentował Polskę na konferencji.
Poza Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrami obrony z pozostałych czterech krajów E5 w spotkaniu wzięły udział także szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oraz zastępczyni sekretarza generalnego NATO Radmiła Szekerinska.
Polska i inne państwa grupy E5 chcą rozwijać zdolności rażenia z użyciem dronów
– Podpisaliśmy bardzo ważne zobowiązanie dotyczące wspólnego rozwoju zdolności rażenia z wykorzystaniem dronów, niskokosztowej wspólnej produkcji oraz wspólnych zakupów efektorów do dronów, czyli ładunków bojowych. Technologie i techniki walki zmieniają się dynamicznie, dlatego musimy reagować szybko i adekwatnie – podał szef Ministerstwa Obrony Narodowej (MON).
Uczestnicy spotkania potwierdzili relacje sojusznicze i wolę dalszego działania w ramach Grupy E5 – podał minister obrony narodowej. Wśród tematów spotkania znalazły się współpraca militarna oraz przemysłów obronnych, a także wypełnianie zobowiązań podjętych na szczycie NATO w Hadze w 2025 r., w tym osiągnięcie poziomu 5 proc. wydatków na obronność.
– Na spotkaniu potwierdzono także realizację deklarowanych zdolności naszych sił zbrojnych w ramach programów NATO oraz narodowych systemów odstraszania i obrony – powiedział Kosiniak-Kamysz.
– Naszym głównym zadaniem jest być tak silnymi, aby nikomu nigdy nie przyszło do głowy zaatakować państw Unii Europejskiej, w tym państw E5. Solidarnie podchodzimy do wszystkich zobowiązań – oświadczył szef MON.
– Przygotowujemy się do szczytu NATO w Ankarze. Przed nim odbędzie się jeszcze jedno spotkanie, ale już dziś wiemy, że szczyt w Ankarze będzie poświęcony ocenie zdolności, którymi dysponuje NATO, oraz ich prezentacji. Tak jak w Hadze podjęliśmy decyzję o poziomie wydatków, tak w Ankarze będziemy dyskutować o konkretnych zdolnościach i je prezentować – powiedział minister na konferencji. Szczyt w Ankarze odbędzie się w lipcu 2026 r.