Talibowie rozmawiają w Brukseli. Obecny też przedstawiciel Polski
Pięcioosobowa delegacja talibów przybyła we wtorek do Brukseli na rozmowy z Komisją Europejską i przedstawicielami państw członkowskich UE. Tematem spotkania były zasady odsyłania do Afganistanu osób, które nie mają prawa do pozostania na terytorium Unii Europejskiej.
Do Brukseli przyjechała pięcioosobowa delegacja reprezentująca nieuznawany przez Unię Europejską rząd talibów w Afganistanie. Jak poinformowała Komisja Europejska, spotkanie odbyło się na szczeblu technicznym i dotyczyło kwestii powrotów oraz readmisji obywateli Afganistanu przebywających w UE bez prawa pobytu. Belgia wydała członkom delegacji wizy ważne wyłącznie na jeden dzień.
Według rzecznika Komisji Europejskiej Markusa Lammerta rozmowy były kontynuacją spotkań rozpoczętych w styczniu 2026 r. w Kabulu. W Brukseli współprzewodniczyły im służby Komisji Europejskiej oraz Szwecja. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele 15 państw członkowskich UE, a źródło zbliżone do instytucji unijnych przekazało PAP, że obecny był również reprezentant Polski na szczeblu technicznym.
Komisja Europejska podkreśla, że kontakty z talibami zostały nawiązane na wniosek państw członkowskich i nie oznaczają uznania ich rządu. Jak przypomniał Lammert, o rozpoczęcie dialogu z faktycznymi władzami Afganistanu zwróciło się do KE 20 państw europejskich, w tym Polska.
Głównym celem rozmów było wypracowanie mechanizmów umożliwiających organizowanie dobrowolnych i przymusowych powrotów Afgańczyków do kraju pochodzenia. Dyskusje dotyczyły m.in. identyfikacji osób przeznaczonych do powrotu, wydawania dokumentów podróży oraz procedur readmisyjnych. Komisja zaznaczyła, że szczególną uwagę poświęcono osobom, które popełniły poważne przestępstwa i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Czytaj również: Jak ograć supermocarstwo? Filipiński admirał, który postawił się Chinom (WYWIAD)
Jednocześnie KE podkreśliła, że ostateczne decyzje dotyczące tego, kto zostanie odesłany do Afganistanu, pozostają w gestii poszczególnych państw członkowskich. Bruksela nie odpowiedziała natomiast na pytania dotyczące ewentualnych oczekiwań talibów w zamian za przyjmowanie z powrotem obywateli Afganistanu deportowanych z UE.
Kwestia powrotów Afgańczyków jest dla Unii szczególnie istotna ze względu na skalę migracji. Afgańczycy pozostają największą grupą narodową przekraczającą zewnętrzne granice UE w sposób nieuregulowany, podczas gdy skuteczność deportacji pozostaje bardzo niska. Według danych przywoływanych przez Komisję, jedynie około 2 proc. Afgańczyków, którym nakazano opuszczenie UE, faktycznie wraca do kraju.
Impuls do podjęcia działań przez Komisję Europejską wyszedł od Belgii w październiku 2025 r. Inicjatywa uzyskała poparcie 19 państw europejskich, w tym Polski, które opowiedziały się za stworzeniem skutecznych mechanizmów odsyłania obywateli Afganistanu nieuprawnionych do pobytu w Unii.
Czytaj również: Podbili igrzyska, spróbują podbić mundial. Jak Uzbekistan buduje sportową potęgę?
Zaproszenie talibów do Brukseli wywołało jednak zdecydowaną krytykę organizacji broniących praw człowieka. Ich zdaniem rozmowy mogą zostać odebrane jako forma legitymizacji reżimu odpowiedzialnego za systemowe ograniczanie praw kobiet. Po przejęciu władzy w sierpniu 2021 r. talibowie wprowadzili bowiem szereg restrykcji dotyczących edukacji, pracy, ubioru i udziału kobiet w życiu publicznym.
Organizacje pozarządowe przypominają również o wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2024 r., zgodnie z którym narzucane przez talibów ograniczenia wobec kobiet mogą być uznawane za formę prześladowania.
Źródło: PAP