Trybunał handlowy w USA przyznał, że firmom należy się zwrot za cła
Firmom, które zapłaciły w USA cła, unieważnione w lutym przez Sąd Najwyższy, należy się zwrot pieniędzy – orzekł nowojorski Trybunał ds. Handlu Międzynarodowego. Według ekspertów może to być łącznie 175 mld dolarów.
Sędzia Richard Eaton napisał w orzeczeniu, że importerzy „mają prawo skorzystać” na decyzji Sądu Najwyższego, który uznał, że Trump nie miał prawa nakładać w ubiegłym roku powszechnych ceł na podstawie ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act). Ustawa ta była podstawą do wprowadzenia większości ceł nałożonych przez amerykańską administrację.
Trybunał ds. Handlu Międzynarodowego jest amerykańskim sądem federalnym specjalizującym się w sprawach dotyczących m.in. ceł. Od jego orzeczeń można się odwoływać do federalnego sądu administracyjnego w Waszyngtonie.
Decyzja Sądu Najwyższego z 23 lutego obaliła najbardziej kontrowersyjne podatki importowe, w tym 10-procentowe cło minimalne na towary niemal z wszystkich państw, 15-procentowe cła na towary z UE, a także karne cła nakładane na Chiny, Kanadę, Meksyk czy Brazylię. Wciąż jednak nie jest jasne, jak konkretnie ma wyglądać proces zwrotu ceł.
Przeczytaj również: Kolejna odsłona konfliktu USA i Hiszpanii. Odmienne komunikaty rządów
Eksperci szacują, że rząd USA może być winny nawet 175 mld dolarów firmom, które zapłaciły cła wprowadzone na podstawie IEEPA. Z danych amerykańskiego Urzędu Celnego i Ochrony Granic wynika, że tylko do końca 2025 roku rząd federalny pobrał w ramach tych ceł 134 mld dolarów.
Trump ocenił decyzję Sądu Najwyższego o unieważnieniu ceł jako „godną pożałowania”. W środę minister skarbu USA Scott Bessent poinformował, że nowa 15-procentowa stawka globalnych ceł wejdzie w życie prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu, a w ciągu pięciu miesięcy wszystkie cła powrócą do poziomów sprzed decyzji sądu.
Źródło: PAP/XYZ