Udany test europejskiego pocisku hipersonicznego. Scooter HS-1 przekroczył sześciokrotnie prędkość dźwięku
Europa odpowiada na wyzwanie Chin i Rosji. Brytyjsko-niemiecka firma Hypersonica przetestowała udanie w Norwegii pocisk hipersoniczny. Scooter HS-1 przekroczył prędkość sześciu machów i pokonał dystans 300 kilometrów.
Prywatna firma stwierdziła, że planuje kolejne loty testowe. Tym razem nie będzie skupiać się na prędkości, a na kontroli lotu oraz skomplikowanym sposobie manewrowania pociskiem przy prędkościach hipersonicznych.
Hypersonica tłumaczy, że Europa nie ma tak jak inne państwa 30 lat na opracowanie nowego pocisku, dlatego firma stosuje modułową konstrukcję rakiety, którą można szybko zmodernizować. To obniży zarówno koszty badań, jak i skróci cykle rozwoju. Rakieta ma trafić do produkcji już w 2029 r.
Prywatna firma nie jest jedyną, która pracuje w Europie nad bronią hipersoniczną. Francja od lat 90. bada ponaddźwiękowy pocisk ASN4G, który jest odpalany, jak rosyjski Kindżał, z powietrza.
Kraje Europy, które pracują nad pociskami hipersonicznymi, twierdzą, że chcą opracować defensywne rozwiązania, które pozwolą na niszczenie pocisków tego typu wystrzelonych przez przeciwnika.
Pocisk, aby zasłużyć na miano hipersonicznego, musi osiągnąć prędkość pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku (pięć machów). Do tej pory jedynie Chiny i Rosja mają w swoim arsenale takie pociski. Moskwa użyła już tej broni wielokrotnie przeciw Ukrainie. USA na razie testują swoją wersję tego typu uzbrojenia.