Ukraina, Rosja i USA ponownie usiądą do stołu. Rozmowy odbędą się w Abu Zabi

Przedstawiciele Ukrainy, Rosji i USA mają ponownie zasiąść do mediacji pokojowych. Jak wskazał rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow, rozmowy zaplanowane są na listopad i odbędą się w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od wtorku, 20 października, trwają intensywne działania dyplomatyczne, aby przywrócić dialog pomiędzy Ukrainą a Rosją. Amerykańska delegacja, reprezentowana przez Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, prywatnie zięcia Donalda Trumpa, rozpoczęła rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz przywódcami Norwegii i Finlandii w Oslo. Tego samego dnia Reuters poinformował, że spotkanie było „bardzo produktywne i konstruktywne”.

Według relacji agencji i portalu Axios Ukraina miała dać zielone światło do potencjalnego trójstronnego spotkania z przedstawicielami Rosji, przy mediacji Amerykanów. W środę do Moskwy udał się Steve Witkoff, który spotkał się z Władimirem Putinem. To właśnie po tej rozmowie rosyjski przywódca miał wyrazić zgodę na wznowienie mediacji pokojowych.

Taką też wersję wydarzeń przekazał w rozmowie z mediami rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow. Wskazał on, że w pierwszej połowie listopada dojdzie do rozmów pomiędzy Ukrainą, Rosją a USA. Miejscem spotkania ma być Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Jeżeli mediacje dojdą do skutku, będzie to oznaczać wznowienie rozmów po tym, jak zostały przerwane w lutym 2026 r., tuż przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny w Iranie.

Polecamy: Trump chce zatrzymać Rosję przy stole negocjacyjnym. Ponownie oskarża Zełenskiego o przedłużanie wojny

Trump naciska na Zełenskiego ws. negocjacji pokojowych

Obecne nastawienie administracji prezydenta USA do Ukrainy wydaje się wywierać na Kijowie presję co do ewentualnych ustępstw przy szukaniu drogi do zakończenia wojny. Na początku października Donald Trump ogłosił podpisanie umowy, na mocy której Rosja dostarczy na amerykański rynek olej napędowy. Jednocześnie Stany Zjednoczone zawiesiły część z nałożonych wcześniej na Kreml sankcji, co wzbudziło sprzeciw nawet u części republikańskich polityków.

Trump próbował także jednostronnie ogłosił „energetyczne zawieszenie broni”, które miało polegać na powtrzymaniu ataków na infrastrukturę energetyczną, taką jak elektrownie i rafinerie. Taki ruch zaskoczył jednak prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który przyznał, że dowiedział się o nim z mediów. Porozumienie nie było przestrzegane ani przez chwilę przez Rosję, która nie przerwała ostrzału ukraińskich ciepłowni i elektrowni.