USA i Chiny wracają do negocjacji o Tajwanie i handlu
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział rozmowy z przywódcą Chin Xi Jinpingiem m.in. o sprzedaży broni dla Tajwanu oraz przyszłości relacji handlowych USA–Chiny.
Wizyta w Pekinie, która rozpocznie się we wtorek wieczorem czasu polskiego, ma mieć kluczowe znaczenie dla globalnej równowagi sił i gospodarki.
Trump: „Xi chce wstrzymania sprzedaży broni Tajwanowi”
Trump oświadczył w Białym Domu, że Xi Jinping chce, aby USA zaprzestały sprzedaży broni Tajwanowi. Jak dodał, temat ten będzie jednym z głównych punktów rozmów w Pekinie.
Prezydent USA podkreślił jednocześnie, że dopóki on sprawuje urząd, nie spodziewa się chińskiej inwazji na Tajwan. Odniósł się przy tym do odległości geograficznej między USA, Chinami i Tajwanem, wskazując, że region Azji jest „bardzo daleko” od Stanów Zjednoczonych.
Trump zaznaczył, że choć zamierza rozmawiać o Tajwanie, to spodziewa się, iż to stronie chińskiej będzie bardziej zależało na tym temacie. Podkreślił również swoje „bardzo dobre relacje” z Xi Jinpingiem.
W grudniu ubiegłego roku administracja USA zatwierdziła sprzedaż broni dla Tajwanu o wartości ponad 11 mld dolarów. W odpowiedzi Chiny nałożyły sankcje na amerykańskie firmy zbrojeniowe i przeprowadziły manewry wojskowe w regionie.
Czytaj również: Morskie farmy wiatrowe potrzebują ochrony. Trwa dyskusja o podziale obowiązków i kosztów
Po chińskiej reakcji Trump wstrzymał część procesu sprzedaży, choć w poniedziałek część senatorów i kongresmenów obu partii w USA wezwała do jego wznowienia.
Największy szczyt od czasów Nixona i Mao?
Według analizy opublikowanej w „Foreign Affairs”, stawka spotkania Trump–Xi może być najwyższa od historycznego szczytu Richard Nixon i Mao Zedong w 1972 roku.
Były zastępca sekretarza stanu USA Kurt Campbell wskazuje, że rozmowy mogą wpłynąć na globalne przywództwo technologiczne, układ sił w Azji, status Tajwanu oraz przebieg napięć USA–Iran. Podkreśla też, że Trump działa w sposób mniej ograniczony przez instytucje niż wcześniejsi prezydenci USA.
Campbell ostrzega, że nieprzewidywalność Trumpa może prowadzić do szybkich, ale ryzykownych ustępstw wobec Chin. Xi Jinping – jak zaznacza – prowadzi politykę długofalową i konsekwentną, co zwiększa jego przewagę negocjacyjną.
Ekspert zwraca uwagę, że polityka USA wobec Chin jest obecnie „płynna” i zmienia się między rywalizacją a próbami współpracy, co osłabia spójność strategiczną Waszyngtonu.
Campbell dodaje, że Chiny już wcześniej wykorzystały napięcia handlowe, zmuszając USA do wycofania się z części ceł po działaniach odwetowych Pekinu.
Gigantyczna delegacja biznesu i potencjalne miliardowe kontrakty
Wraz z Trumpem do Chin udaje się delegacja 16 liderów biznesu, w tym Elon Musk, Tim Cook, Larry Fink z BlackRock oraz Stephen Schwarzman z Blackstone.
Wśród uczestników są także przedstawiciele Boeing, GE Aerospace, Mastercard, Qualcomm, Visa, Micron, Meta i innych dużych firm amerykańskich.
Według źródeł Reutersa USA i Chiny mają ogłosić nowe fora współpracy handlowej oraz pakiety biznesowe, obejmujące m.in. energetykę, rolnictwo i przemysł lotniczy.
Jednym z kluczowych elementów rozmów ma być potencjalne zamówienie na nawet 500 samolotów Boeing 737 MAX, co mogłoby być największym kontraktem lotniczym w historii.
Strony mogą też przedłużyć tymczasowe porozumienie w sprawie metali ziem rzadkich, kluczowych dla technologii i przemysłu zbrojeniowego.
Nieobecność prezesa NVidii Jensena Huanga została uzasadniona koncentracją rozmów na rolnictwie i lotnictwie, a nie sektorze chipów AI.
Czytaj również: Zbudowali techbiznesy warte miliard. Teraz Karwatkowie mierzą w rewolucję AI w tworzeniu systemów
Polityka, Iran i niepewność co do efektów rozmów
Campbell wskazuje, że dodatkowym czynnikiem wpływającym na szczyt jest wojna USA z Iranem, która osłabia amerykańską pozycję wojskową w regionie Indo-Pacyfiku.
Według analizy, mimo ogromnej wagi spotkania, nie jest jasne, czy doprowadzi ono do przełomu, czy jedynie do deklaracji politycznych bez trwałych skutków.
Eksperci podkreślają, że administracja Trumpa koncentruje się na szybkich efektach politycznych, takich jak zwiększenie eksportu rolnego czy sprzedaż samolotów, co może ograniczać zakres strategicznych porozumień.
Campbell ostrzega, że taka strategia może w dłuższej perspektywie sprzyjać wzmocnieniu pozycji Chin i ich globalnym ambicjom. W tle pozostaje również kwestia Hongkongu i więzionego biznesmena Jimmy’ego Laia, którą Trump zapowiedział poruszyć, choć sam przyznał, że uwolnienie go może być mało prawdopodobne.
Źródło: PAP, Reuters