USA naciskają na Ukrainę w sprawie Donbasu. Kolejne rozmowy pokojowe w Berlinie

Amerykańscy negocjatorzy podczas rozmów w Berlinie nalegają, by Ukraina wycofała się z Donbasu, uznawanego przez USA za kluczowy interes Rosji. Równolegle trwają rozmowy o gwarancjach bezpieczeństwa, planie pokojowym i dalszym wsparciu militarnym dla Kijowa.

Amerykańscy negocjatorzy nadal domagają się, aby Ukraina oddała Donbas, uznając tę kwestię za „najważniejszą sprawę” dla Rosji – poinformowała w poniedziałek agencja Reuters, powołując się na źródło znające przebieg negocjacji.

Według rozmówcy Reutersa kwestie terytorialne nie zostały dotąd rozstrzygnięte, a stanowiska stron w tej sprawie pozostają rozbieżne.

Podczas niedzielnych rozmów w Berlinie delegacja USA nalegała, by Kijów zgodził się na wycofanie swoich sił z Donbasu.

W poniedziałek temat roszczeń terytorialnych pozostawał nierozwiązany, a ukraińscy negocjatorzy wskazali na konieczność kontynuowania rozmów.

Wcześniej niemiecki dziennik „Die Welt” informował, że Waszyngton konsekwentnie przekonuje Ukrainę do wycofania się z Donbasu, powołując się na wysokiej rangi źródło w ukraińskich władzach.

Czerwona linia Kijowa i projekt porozumienia

Druga runda rozmów ukraińskiej delegacji z wysłannikami prezydenta USA Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem zakończyła się w poniedziałek w Berlinie po 90 minutach – podała agencja AP.

Dzień wcześniej negocjacje trwały około pięciu godzin, co miało świadczyć o skali sporów i złożoności rozmów.

Źródło AFP zaznaczyło, że dla Ukrainy żądania wycofania się z Donbasu są „nieprzekraczalną czerwoną linią”.

To zdumiewające, że Amerykanie przyjęli w tej sprawie stanowisko Rosji – ocenił rozmówca AFP znający przebieg rokowań.

Propozycja wycofania ukraińskich sił z Donbasu pozostaje elementem forsowanego przez USA projektu porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.

Plan USA dla Donbasu i skutki militarne

Według źródeł wizja strony amerykańskiej dotycząca obwodu donieckiego zakłada, że Siły Zbrojne Ukrainy opuszczą kontrolowane przez siebie tereny, a wojska rosyjskie nie wkroczą na ich miejsce.

Oznaczałoby to wycofanie Ukraińców z silnie ufortyfikowanych pozycji, budowanych przez wiele miesięcy.

Rozwiązanie to miałoby stworzyć strefę bez bezpośredniej obecności wojsk, ale bez formalnego rozstrzygnięcia statusu terytorium.

Dla Kijowa oznaczałoby to istotne ryzyko bezpieczeństwa, przy jednoczesnym braku gwarancji politycznych.

Mimo to propozycja pozostaje w amerykańskim projekcie dokumentu, omawianym w Berlinie.

Starmer: plan może „posunąć nas naprzód”

Brytyjski premier Keir Starmer ocenił w poniedziałek w Izbie Gmin, że plan pokojowy dla Ukrainy omawiany w Berlinie może „posunąć nas naprzód”.

Jak podkreślił, obecny moment to „krytyczny okres dla Ukrainy i całej Europy”.

Starmer przypomniał, że historia Europy zna wiele porozumień pokojowych, które zakończyły się fiaskiem.

Poinformował również, że na froncie ginie co tydzień około 5 tys. rosyjskich żołnierzy.

Zdaniem brytyjskiego premiera na stole negocjacyjnym leży tekst, który może stanowić podstawę dalszych działań, ale decyzje dotyczące terytoriów należą wyłącznie do Ukrainy.

Gwarancje bezpieczeństwa i rola NATO

Starmer zaznaczył, że negocjacje obejmują również kwestię gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

NATO, Europa i Unia Europejska muszą uczestniczyć w decyzjach, które ich dotyczą – oświadczył.

Zapytany o możliwość wysłania wojsk brytyjskich do Ukrainy, odpowiedział, że w razie potrzeby może to oznaczać rozmieszczenie sił lądowych.

Podkreślił jednak, że priorytetem pozostaje osiągnięcie sprawiedliwego i trwałego pokoju.

W niedzielę w Berlinie odbyła się pierwsza część rozmów USA–Ukraina w sprawie zawieszenia broni, kontynuowana w poniedziałek rano.

USA: gwarancje nie będą na stole wiecznie

Wysoki rangą przedstawiciel administracji Donalda Trumpa oświadczył po rozmowach w Berlinie, że USA pracują nad silnymi gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale „nie będą one na stole wiecznie”.

Jak zaznaczył, gwarancje mają być wzorowane na artykule 5 NATO.

To bardzo mocny pakiet gwarancji bezpieczeństwa – przekonywał jeden z amerykańskich negocjatorów podczas telekonferencji prasowej.

Według USA pakiet ma umożliwić funkcjonowanie silnej i niepodległej Ukrainy, a Rosja ma go zaakceptować w ramach ostatecznego porozumienia.

Drugi z przedstawicieli administracji podkreślił, że Ukraińcy są zadowoleni z zaproponowanych rozwiązań.

Sprawy nierozstrzygnięte i głos Kijowa

Amerykańscy negocjatorzy przyznali, że Ukraina zgodziła się na szereg kluczowych kwestii, jednak kilka spraw pozostaje otwartych.

Wśród nich wymieniono kwestie terytorialne oraz Zaporoską Elektrownię Atomową w Enerhodarze.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow ocenił rozmowy z USA jako konstruktywne i przynoszące realny postęp.

Wyraził nadzieję, że do końca dnia uda się osiągnąć porozumienie przybliżające pokój.

Zaapelował także, by nie wierzyć w plotki i anonimowe spekulacje pojawiające się w mediach.

Plan zbrojeniowy Niemiec

Równolegle niemiecki rząd ujawnił dziesięciopunktowy plan współpracy wojskowej z Ukrainą, obejmujący produkcję ukraińskich dronów bojowych w Niemczech.

Plan zakłada również otwarcie w Berlinie biura łącznikowego ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego „Ukraine Freedom House.

Berlin i Kijów podkreślają, że silny ukraiński przemysł obronny jest kluczowym elementem przyszłych gwarancji bezpieczeństwa.

Reuters ocenia, że ogłoszenie planu ma być sygnałem dla USA, że Europa pozostaje jednoznacznie po stronie Ukrainy.

Źródło: PAP