USA nakładają nowe sankcje na Iran. Dotknęły m.in. odpowiedzialnych za tłumienie protestów

Amerykanie nałożyli nowe sankcje na Iran. Restrykcje dotknęły 11 osób i 13 firm. Sankcje nałożono m.in. na osoby, które są odpowiedzialne za tłumienie ostatnich protestów, a także na system bankowy, który ułatwia irańskim władzom pranie pieniędzy.

Na liście jest więc m.in. Ali Laridżani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Z komunikatu amerykańskiego resortu finansów wynika, że był to jeden z pierwszych członków reżimu w Teheranie, który wzywał do stłumienia zamieszek siłą. Minister finansów USA Scott Bessent dodał, ogłaszając sankcje, że „USA zdecydowanie popierają irański naród w jego żądaniach wolności i sprawiedliwości”.

Iran od lat objęty jest sankcjami państw zachodnich. Ostatnio USA nałożyły cła wtórne w wysokości 25 proc. na państwa, które handlują z Teheranem. Z kolei pozostałe państwa G7 oraz kraje UE są gotowe do nałożenia dodatkowych restrykcji.

Protesty w Iranie trwają od kilku tygodni. Początkowo ludzie protestowali przeciw wysokiej inflacji, jednak obecnie demonstracje stały się polityczne. Władze użyły przeciw protestującym broni maszynowej i snajperskiej. Odcięły internet, by świat nie mógł widzieć, co dzieje się na ulicach irańskich miast. Liczba zabitych i rannych idzie w tysiące ludzi.

USA cały czas nie wykluczają interwencji zbrojnej. Szykują się też na ewentualny irański odwet – z baz wokół Iranu ewakuowano najmniej potrzebny personel. Według ostatnich informacji kraje arabskie cały czas jednak przekonują Donalda Trumpa, by nie uderzał na Teheran, bo to zdestabilizuje do końca sytuację na Bliskim Wschodzie.