W Brukseli trwa spotkanie w sprawie umowy UE-Mercosur. Ma na nim zapaść kluczowa decyzja

W Brukseli rozpoczęło się posiedzenie ambasadorów państw UE, na którym ma zapaść decyzja o zawarciu umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Przeciw głosować będą Polska, Francja, Irlandia i Węgry. Nie wystarczy to jednak do zablokowania porozumienia.

Na posiedzeniu w pierwszej kolejności głosowane będzie rozporządzenie ustanawiające wzmocnioną klauzulę ochronną do umowy handlowej. Potem ambasadorowie mają przejść przejdą do głosowania nad porozumieniem z Mercosurem. Omawianie punktów dotyczących umowy zacznie się około godz. 11.

Potencjalne zaakceptowanie umowy przez ambasadorów rozpocznie procedurę pisemną, w ramach której nastąpi formalne zatwierdzenie jej przez stolice.

Jeśli wynik głosowania będzie korzystny dla zwolenników porozumienia, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzyma zielone światło na podpisanie umowy. Może to odbyć się już w przyszłym tygodniu. W planach jest podróż szefowej KE w tym celu do Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.

Umowę musi jeszcze zatwierdzić w głosowaniu Parlament Europejski (PE). Parlament Europejski będzie mógł zatwierdzić lub odrzucić całą umowę, bez możliwości wprowadzenia do niej poprawek.

Nie została przyjęta deklaracja, a która miała wstrzymać obowiązywanie umowy do czasu tego głosowania Parlamentu Europejskiego. O przyjęcie deklaracji zabiegała Francja. Według źródła dyplomatycznego przeciwko jej przyjęciu opowiedziała się większość państw.

Jak podał portal Euractiv, odrzucenie deklaracji może umożliwić tymczasowe wejście w przejściowej umowy handlowej (ITA) przed wyrażeniem zgody na całą umowę przez PE, pod warunkiem ratyfikacji umowy przez co najmniej jeden z czterech krajów Mercosuru.

"Chociaż tymczasowe zastosowanie umowy bez zgody Parlamentu jest dozwolone na mocy przepisów UE, pozostaje to rzadką praktyką" – komentuje Euractiv.

Polska wśród państw przeciwnych umowie z Mercosur. Swój sprzeciw mają wycofać Włochy

Polska jest jednym z państw przeciwnych umowie z Mercosurem ze względu na obawy rolników dotyczące otwarcia UE na import produktów rolnych z Ameryki Południowej.

Poza Polską sprzeciw wobec umowy deklarują Francja, Irlandia i Węgry. To jednak niewystarczające do zablokowania całej umowy. Wymagałoby to zbudowania mniejszości co najmniej czterech państw członkowskich, stanowiących co najmniej 35 proc. ludności UE.

Przeciwne umowie były też Włochy, które zablokowały podpisanie umowy w grudniu 2025 r. Wiele wskazuje jednak, że tym razem kraj poprzez umowę.

KE, żeby przekonać kraje sceptyczne wobec paktu, zaoferowała w ostatnich dniach, że w następnej perspektywie budżetowej, od 2028 r., rolnicy uzyskają szybszy dostęp do wsparcia w kwocie wynoszącej 45 mld euro. Zapowiedziała też, że 10 proc. wszystkich środków wydatkowanych w ramach krajowych i regionalnych planów będzie skierowane na inwestycje na obszarach wiejskich. Komisja zaproponowała także tymczasowe zawieszenie unijnych ceł na niektóre nawozy, aby obniżyć ich ceny i wspomóc rolników.

Po tych zmianach Włochy miały wskazywać, że w piątkowym głosowaniu poprą umowę – wskazują źródła dyplomatyczne, na które powołuje się Reuters.

KE zaproponowała także, że umowa z Mercosurem będzie miała mocniejszą klauzulę ochronną, chroniąca unijny rynek niż inne umowy . Chodzi o mechanizm wprowadzany zazwyczaj do umów handlowych. Klauzula do umowy z Mercosurem, uregulowana w osobnym rozporządzeniu, ma dać mocniejsze gwarancje.

Mechanizm będzie mógł prowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli dojdzie do spadku cen produktów wrażliwych w UE lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ich ilość tych produktów.

Źródło: PAP/XYZ. Tekst zaktualizowano.