W piątek podpisanie umowy SAFE w Warszawie. Dostęp do 43,7 mld euro

Rząd planuje w piątek w Warszawie podpisać umowę pożyczkową SAFE z Komisją Europejską. Środki mają wesprzeć projekty obronne, ale nie trafią bezpośrednio do Policji i Straży Granicznej.

W piątek w Warszawie ma zostać podpisana umowa pożyczkowa SAFE między Polską a Komisją Europejską – poinformowała pełnomocniczka rządu ds. programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Zastrzegła, że stanie się tak, „jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego”. Wcześniej gotowość rządu do podpisania umowy zapowiadał premier Donald Tusk podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu.

Jak przekazała Sobkowiak-Czarnecka, ze strony Polski dokument podpiszą wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego. Komisję Europejską reprezentować będą komisarz ds. budżetu Piotr Serafin oraz komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. Podpisaniu ma towarzyszyć uroczysta oprawa – rząd podkreśla, że to największy program zbrojeniowy w historii Polski.

Czytaj również: Sprawdzamy SAFE w Europie. Tylko w Polsce stał się narzędziem walki politycznej

Umowa nie oznacza jednak natychmiastowego zadłużenia. Jak wyjaśniła pełnomocniczka, chodzi o otwarcie linii kredytowej do kwoty 43,7 mld euro, z której Polska będzie korzystać stopniowo. – „Podpisujemy, że czeka 43,7 mld euro, a pożyczki będą uruchamiane w transzach wraz z realizacją projektów” – zaznaczyła. Każda transza będzie stanowić osobną „mikropożyczkę”.

Oprocentowanie środków nie jest jednolite. Według szacunków opartych na danych historycznych wynosi ono około 3 proc., a ostatnie wyliczenia Ministerstwa Finansów wskazywały 3,18 proc.. Każda transza może być jednak oprocentowana inaczej, w zależności od warunków rynkowych w momencie jej uruchomienia.

Środki z SAFE zostaną przeznaczone wyłącznie na cele wojskowe, w tym zakup sprzętu i rozwój zdolności obronnych. Obejmą m.in. program Tarcza Wschód, systemy antydronowe, obronę przeciwlotniczą, artylerię oraz infrastrukturę transportową o znaczeniu militarnym. Rząd deklaruje, że aż 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki, głównie do spółek skupionych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Jednocześnie środki z programu nie będą mogły zostać przekazane bezpośrednio Policji ani Straży Granicznej. To efekt weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy wdrażającej SAFE, które – jak wskazała Sobkowiak-Czarnecka – uniemożliwia takie rozwiązanie w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. – „Po tej decyzji nie widzę drogi, by pieniądze z SAFE trafiły wprost do tych formacji” – podkreśliła.

Czytaj również: SAFE 0 proc. zamiast unijnej pożyczki? Plusy i minusy programu

Rząd pracuje jednak nad alternatywnym mechanizmem finansowania służb. Jak zapowiedziała pełnomocniczka, nowe rozwiązanie jest finalizowane przez resorty finansów, spraw wewnętrznych i infrastruktury, a szczegóły mają zostać ogłoszone wkrótce. Zapewniła, że środki dla Policji, Straży Granicznej i projektów infrastrukturalnych „na pewno będą”, ale nie z programu SAFE.

Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, z przyznaną kwotą 43,7 mld euro. Do końca maja możliwe jest jeszcze zawieranie umów w formule krajowej („single”), natomiast od czerwca projekty będą musiały być realizowane we współpracy z innymi państwami uczestniczącymi w programie. Zobowiązania zaciągane przez BGK na potrzeby Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych będą objęte gwarancją Skarbu Państwa.

Źródło: PAP