Więcej niż połowa Europejczyków nie ufa chińskim routerom

Ponad połowa Europejczyków nie ufa chińskim routerom. Z kolei w Polsce wynik ten jest trochę niższy. Polacy też bardziej ufają amerykańskiemu sprzętowi niż reszta Europy.

Instytut badań rynku i opinii publicznej YouGov przeprowadził reprezentatywne badanie w 14 europejskich krajach z udziałem ponad 16 000 osób, aby przeanalizować poziom zaufania konsumentów do producentów routerów.

Okazuje się, że Polacy są bardziej sceptyczni niż reszta Europy (75 proc. wobec 67 proc.) wobec routerów z Rosji. Jeśli zaś chodzi o chiński sprzęt, to routerom z Dalekiego Wschodu nie ufa 48 proc. Polaków (i 52 proc. Europejczyków). Polacy wierzą też bardziej amerykańskiemu sprzętowi niż reszta UE. Sprzętowi z USA nie ufa bowiem tylko 30 proc. badanych (przy średniej europejskiej 38 proc.).

Jednocześnie okazało się, że użytkownicy routerów nie wiedzą, skąd pochodzą ich urządzenia. Tylko 14 proc. wie, że sprzęt TP-Link pochodzi z Chin, a 16 proc. uważało, że to europejski producent. 49 proc. nie wiedziało, skąd pochodzi sprzęt Netgear. Tylko najbardziej rozpoznawalne marki, jak Starlink i Huawei, były prawidłowo klasyfikowane. 55 proc. wie, że Starlink jest amerykański, a 77 proc. poprawnie powiązało Huawei z Chinami. Z kolei 34 proc. Europejczyków (i 24 proc. Polaków) wie, że routery Fritz! pochodzą od niemieckiego producenta.

Europejczycy wierzą też, że urządzenia, które dostają od głównych operatorów, są europejskie. W Polsce 57 proc. klientów Orange, 44 proc. klientów Play i 57 proc. klientów Plus wierzy, że mają europejskie routery.

Tymczasem miejsce zaprojektowania i produkcji routera staje się coraz ważniejsze. 55 proc. Europejczyków (i 55 proc. Polaków) uważa, że ten element jest bardzo ważny przy kupowaniu sprzętu. To pokazuje, że przywiązujemy coraz większą wagę do suwerenności technicznej i ochrony danych.