Wojna z Iranem kosztowała USA ponad 132 miliardy dolarów. Wydatki jednak wciąż rosną

Wojna z Iranem kosztowała USA ponad 132 mld dolarów. Wydatki jednak wciąż rosną.

Najbardziej odczuwalny dla Amerykanów stał się wzrost cen energii. Po zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz, czyli kluczowego szlaku transportu ropy z Zatoki Perskiej, średnia cena benzyny wzrosła z 3 dolarów za galon do 4,56 dolara. Jako że kierowcy zużywają w USA od 360 do 380 mln galonów benzyny dziennie (od 1,36 do 1,44 mld litrów), to – zdaniem Agencji Informacji Energetycznej – dodatkowy koszt wynosił 500 mln dolarów dziennie.

Po spadku cen ropy po zawieszeniu broni i kolejnych słowach prezydenta Donalda Trumpa o nadchodzącym porozumieniu z Iranem Amerykanie wciąż płacą dodatkowo ok. 360 mln dolarów dziennie - podaje publiczne radio NPR.

To nie koniec kosztów wywołanych przez drogie paliwo. Cena biletów lotniczych poszła w górę o ok. 27 proc. przez droższe paliwo lotnicze. Doprowadziło też ono do bankructwa jednej z najsłynniejszych tanich linii lotniczych świata – Spirit Airlines. W górę poszedł też diesel (z 3,76 do 5,69 dolara za galon), co podniosło koszty transportu.

Podrożały też koszty kredytów mieszkaniowych. Oprocentowanie 30-letnich hipotek wzrosło z 6 proc. do 6,52 proc. A to podniosło raty kredytów na dom o wartości ok. 400 tys. dolarów o 110 dolarów miesięcznie.

Problemy finansowe ma też Pentagon. Jego kontroler, Jules Hurst, wyliczył w maju, że same wydatki operacyjne to 29 mld dolarów. I to bez kwoty naprawy amerykańskich baz uszkodzonych przez irańskie drony. Dlatego administracja Trumpa ma wystąpić do Kongresu o dodatkowe pieniądze.

W wojnie ucierpiały także gospodarki krajów, które nie brały udziału w konflikcie. Bank Światowy uważa, że wzrost globalnego PKB spadł do 2,5 proc., czyli najniższego poziomu od czasów pandemii. Blokada Ormuz doprowadziła do wzrostu cen nawozów sztucznych o 47 proc. Pojawiły się też problemy z dostępnością paliw i gazu w niektórych krajach Afryki i Azji.

Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej tłumaczy też, że kraje Zatoki Perskiej ograniczyły wydobycie ropy o ponad 11 mln baryłek dziennie. Największe straty poniósł Katar po irańskich atakach zarówno na pola naftowe, jak i instalacje produkcji gazu. Odbudowa tych zdolności potrwa lata.

Jeśli chodzi zaś o ofiary wojny, to w walkach zginęło 13 amerykańskich żołnierzy oraz ponad 3,3 tys. Irańczyków. Według władz regionalnych śmierć poniosło także 3826 osób w Libanie, blisko 60 w Izraelu oraz dziesiątki mieszkańców państw Zatoki Perskiej.