We wtorek główne indeksy Giełdy Papierów Wartościowych zakończyły sesje na plusie. WIG wzrósł o 0,49 proc., do 10 845,73 pkt., natomiast WIG20 urósł o 0,61 proc., do 2819,1 pkt.
Spośród dwudziestu największych spółek notowanych na warszawskim parkiecie najwyższy dzienny wzrost akcji zaliczył Orlen, bo o 3,03 proc. Dodatnie wyniki odnotowały też banki, które wczoraj zaliczyły spadki. Kurs Aliora wzrósł we wtorek o 1,65 proc., mBanku o 1,24 proc., PKOBP o 0,75 proc., a Santandera o 0,68 proc.
Wnętrze budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot: Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images
Piątą rocznicę platformy Amazon.pl amerykański gigant świętuje mocnym akcentem inwestycyjnym. W latach 2026–2028 przeznaczy na rozwój działalności w Polsce 23 mld zł. Zbuduje m.in. nowe centrum dystrybucyjne w Dobromierzu o powierzchni 200 tys. m kw. Amazon zapowiada dalszą walkę – nie tylko o polskiego klienta, ale też o polskiego producenta, dla którego sprzedaż na jego platformie może być furtką do eksportu.
Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) zamknęły się spadkiem większości głównych indeksów. Wyjątkiem okazał się mWIG40, który pociągnęły w górę m. in. Grupa Azoty oraz Jastrzębska Spółka Węglowa.
Indeks WIG20 zamknął czwartkowe notowania na minusie, podobnie jak WIG. Była to kolejna sesja, która upłynęła pod znakiem geopolityki. Inwestorzy obawiają się, czy proinflacyjne działanie wzrostu cen surowców może skutkować zaostrzeniem polityki pieniężnej banków centralnych.
To ciekawe, że by zobaczyć najważniejszą wystawę sztuki XX i XXI wieku w Polsce nie jedzie się do Warszawy czy Krakowa, ale do... Łodzi. To tam właśnie pokazywane są „Sposoby widzenia”.
Wyobraźnia nie jest zdolnością oczywistą ani uniwersalną. W książce „The Shape of Things Unseen: A New Science of Imagination” Adam Zeman pokazuje, że „widzenie oczami umysłu” to tylko jeden z wariantów znacznie bardziej złożonego procesu. Wyobraźnia okazuje się polem relacji między poznaniem, emocjami i kulturą – miejscem, w którym sens rodzi się nie z idei, lecz z ich emocjonalnego ciężaru.