Modivo otworzy butiki z globalną marką premium. „Jakościowy dodatek do biznesu”
Wzrost modowej grupy napędza głównie HalfPrice, do którego wkrótce dołączy bliźniaczy ShockPrice. Filarem nowej strategii są kompleksowe licencje na rozpoznawalne szeroko marki. Jedna z nich, Beverly Hills Polo Club, doczeka się w Polsce niewielkiej sieci. Na świecie ma ponad 800 sklepów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaki zasięg ma marka Beverly Hills Polo Club i jaką rolę odgrywa w Modivo Platform.
- Dlaczego firma otworzy monobrandowe butiki pod tym szyldem i jaką funkcję mają pełnić.
- Jaką transformację przeszła w ostatnich latach grupa zbudowana przez Dariusza Miłka.
Grupa Dariusza Miłka, założyciela CCC, przechodzi strategiczną transformację. Znajduje to odzwierciedlenie w cenie jej akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). W ciągu trzech lat najpierw wystrzeliła z ok. 40 do ponad 230 zł, po czym spadła poniżej 80 zł. W czerwcu tego roku odbiła do ponad 90 zł, co oznacza wycenę przekraczającą 7 mld zł.
Przez lata firma bazowała na sprzedaży tanich butów w fizycznych sklepach. Dziś to w pełni omnikanałowy biznes: kilka sieci handlowych oraz ich e-commerce zintegrowany pod szyldem Modivo. Udział obuwia w sprzedaży konsekwentnie spada na rzecz m.in. odzieży. Przekrój cenowy produktów jest prawie pełen, a marki licencyjne wypierają partnerskie.
Kolejnym przejawem nowej strategii firmy jest stworzenie następnej, niewielkiej sieci. Tym razem monobrandowej, czyli oferującej asortyment wyłącznie pod jednym znakiem.
Fundamentem pozostaje off-price
Chodzi o rozpoznawalną na świecie markę premium Beverly Hills Polo Club (BHPC). Polska firma ma na nią licencję w naszym regionie. Z informacji XYZ wynika, że pierwszy sklep pod tym szyldem Modivo Platform otworzy w lipcu. Spółka nie chce tego komentować, gdyż projekt nie ma dużego znaczenia strategicznego ani biznesowego (potencjalne przychody będą miały śladowy udział w przychodach grupy wypracowującej już 11 mld zł rocznie).
Możliwe, że w tym roku pojawi się jeszcze kilka butików BHPC. Spółka oszacowała w strategii potencjał nowej sieci na ok. 50 placówek w Europie Środkowej i Wschodniej. Jej stworzenie jest konsekwencją warunków uzyskanej licencji, a celem wypromowanie marki w regionie.
Choć dla wielu firm 50 sklepów to dużo, to w przypadku Modivo można mówić wyłącznie o jakościowym dodatku do biznesu, wspierającym sprzedaż jej produktów we wszystkich kanałach grupy. W latach 2024-30 Modivo widzi potencjał na potrojenie liczby sklepów z 1,2 do 3,6 tys.
Głównym motorem wzrostu grupy pozostaje kanał off-price bazujący na rozpoznawalnych światowo markach, dużych przecenach i wielu kategoriach. W tym modelu działa HalfPrice, który w naszym regionie wyprzedził w kilka lat TK Maxxa. W sierpniu Modivo uruchomi bliźniaczy ShockPrice opierający ofertę i komunikację na cenie. Będzie nastawiony na parki handlowe w mniejszych miastach.
Pod względem liczby sklepów w perspektywie 2030 r. największymi sieciami mają być CCC i Worldbox – po ponad tysiąc placówek w regionie. Pierwsza z nich pozostanie skoncentrowana na obuwiu i torebkach w przystępnej cenie. Natomiast druga ma umożliwić grupie rozwój na kilkukrotnie większym rynku odzieży.
Zdaniem eksperta
To może się udać, ale…
Zakładam, że ShockPrice ma wypełnić lokalizacje w mniejszych miastach lub parkach, które miał – być może pierwotnie – zająć HalfPrice. Jednak pierwsza z tych sieci, bazująca w komunikacji i ofercie na niskiej cenie, ma skuteczniej trafić do klienta o ograniczonych możliwościach finansowych. To byłby przemyślany ruch oznaczający, że Modivo nie trzyma się sztywno strategii. Zamiast tego elastycznie dopasowuje się do potrzeb konsumenta, by maksymalnie wykorzystać dostępny potencjał.
Rynek mógł to jednak odebrać inaczej, co poskutkowało natychmiastowym spadkiem ceny akcji tuż po ogłoszeniu powstania ShockPrice. Wydaje się, że znaczące grono inwestorów założyło, że skoro Modivo ma problemy z Worldboxem i słabawe wyniki w e-commerce Modivo.com, to tworzenie kolejnego konceptu handlowego nie ma sensu.
Jeśli bliższy rzeczywistości jest pierwszy scenariusz, czyli spółka elastycznie podchodzi do konceptów i widzi potrzebę produktową – zbudowanie sieci sklepów monobrandowych Beverly Hills Polo Club może mieć sens. Pod warunkiem, że mówimy o wybranych i niezbyt licznych lokalizacjach. Ten projekt nie będzie wymagał poświęcenia mnóstwa uwagi, a może przyczynić się do wzmocnienia rozpoznawalności silnej marki w portfelu grupy.
Modivo musi klarownie komunikować, czemu ma służyć kolejna sieć handlowa. W przeciwnym razie rynek odbierze to jako niepotrzebne rozdrabnianie się i odchodzenie od podstawowego biznesu, który obecnie nie przynosi przewidywalnego zysku. Zwłaszcza że w grupie są już inne szyldy jako choćby Boardriders, o których wynikach niewiele wiemy. Pod znakiem zapytania stoi też efektywność sklepów eObuwie. Niemniej moje największe obawy budzi niezmiennie Modivo.com.
Zaczęło się od Reeboka
Zbudowanie nowej sieci sklepów jest konsekwencją zmienionej strategii Modivo. Zapoczątkowało ją zawarcie w lipcu 2023 r. umowy licencyjnej z Authentic Brands Group (ABG), właścicielem kilkudziesięciu światowych marek modowych. Zapewniła ona możliwość bezpośredniego kontraktowania produkcji, z pominięciem pośredników. Oznacza to dostawy dokładnie takiego towaru, jakiego się potrzebuje, i to w najwyższej możliwej marży.
Współpraca dotyczyła na początku przede wszystkim marki Reebok. Modivo uzyskało od razu możliwość otwierania sklepów monobrandowych i outletowych oraz kiosków shop-in-shop (wydzielonych stref w swoich istniejących placówkach). Do tej pory jednak się na to nie zdecydowało.
Grupa skutecznie wykorzystuje jednak tę markę w swoich multibrandowych sieciach oraz e-commerce. W ciągu dziewięciu miesięcy 2025 r. Reebok był prawie najlepiej sprzedającą się (pierwszą wśród brandów na licencji) z marek dostępnych w sklepach CCC. Jego udział w obrotach tego szyldu wzrósł rok do roku o 2,8 pkt. proc. do 9,5 proc. Jeśli utrzymał się w skali roku, to sprzedaż wyniosła ok. 460 mln zł. W 2025 r. cała grupa miała 10,9 mld zł przychodów, z czego 4,9 mld zł przypadło na CCC.
Globalna marka z potencjałem
Pierwszą marką licencyjną, która doczeka się własnych sklepów w grupie, będzie więc Beverly Hills Polo Club. Marka stworzona została w 1982 r. w USA. Jej nazwa wprost wyjaśnia, do kogo była pierwotnie kierowana: kalifornijskich elit trenujących „sport królów”. Dziś jest już zdecydowanie bardziej przystępna, a jej właścicielem jest holenderski wehikuł Lifestyle Equities – kontroluje go Eli Haddad.
Firma udziela licencji partnerom w różnych częściach świata. Największą dystrybucję poza naszym regionem ma w Ameryce Łacińskiej, Indiach, Chinach i na Bliskim Wschodzie. Pod szyldem BHPC działa na świecie ponad 800 sklepów. Szczególnie ważnym rynkiem są obecnie Indie, gdzie ekspansję marki przyspieszy RJ Corp – holding lokalnego miliardera. Polacy do najbliższego salonu muszą na razie udać się do Turcji.
Zdaniem eksperta
Szansa i zobowiązanie
Tworzenie sieci monobrandowych sklepów oznacza, że wierzy się w siłę marki i potencjał takiego segmentu klientów. Własny sklep daje unikatową możliwość budowania przynależności i pozycjonowania szerokiej oferty produktów. Wymaga jednak inwestycji w najem i wyposażenie salonów.
Można więc mówić o szansie i zobowiązaniu. Modivo Platform widocznie dostrzegło na paragonach, że spora część klientów przychodzi do jego sieci i sklepów internetowych konkretnie po ofertę BHPC. Zakłada więc pewnie, że uzyska wyższą sprzedaż w przeliczeniu na metr kwadratowy i klienta powracającego częściej, gdy marka będzie miała wyłączną ekspozycję. Kiedy prezentuje się ofertę jakiegoś brandu pośród wielu innych, trudno wykorzystać jego pełen potencjał.
Beverly Hills Polo Club wśród hitów CCC
Grupa sprzedaje produkty BHPC od trzech lat we wszystkich swoich kanałach. Marka przebojem wdarła się do ścisłej czołówki oferty. W ciągu dziewięciu miesięcy 2025 r. ustępowała w sklepach CCC tylko sześciu markom, a wśród licencyjnych wyłącznie Reebokowi (wyprzedziła m.in. takie marki, jak Nine West, Kappa i Mexx).
We wskazanym okresie BHPC odpowiadał za 4,2 proc. sprzedaży CCC. Jeśli w całym roku utrzymał poziom, przyniósł ponad 200 mln zł przychodów. A uwzględnić należy jeszcze sprzedaż w pozostałych kanałach: HalfPrice, eObuwie, Modivo i Worldbox.
Z ustaleń XYZ wynika, że w planowanych butikach znajdzie się oferta inna od dotychczasowej. Mają to być najlepsze dostępne produkty podkreślające aspirujący charakter marki. Zgodnie ze strategią, średnia powierzchnia sklepów ma wynieść 400 m kw. Pierwszy ma być jednak znacznie mniejszy.
Warto wiedzieć
Jak zmieniła się grupa CCC/Modivo?
Modivo Platform – ta nazwa zastąpiła CCC w tym roku – jest w ostatnich latach aktywna nie tylko na polu pozyskiwania licencji, ale też w dokonywaniu przejęć zapewniających kolejne kanały sprzedaży. Jeszcze w ubiegłej dekadzie grupa kupiła eObuwie (z którego powstało Modivo, od którego to grupa CCC przejęła nazwę), DeeZee oraz Gino Rossi.
Wszystkie 40 salonów ostatniego z tych szyldów (w momencie przejęcia było ich znacznie więcej) firma zamknęła w 2021 r. z powodu braku rentowności. Od tego czasu ograniczyła się do wykorzystywania marki. Podobnie jest z DeeZee – sklep internetowy zamknięto w grudniu 2024 r., został znak towarowy. Natomiast format eObuwia ewoluował od placówek naszpikowanych technologią z tabletami zamiast produktów na wystawie, po „normalny” salon. Tyle że z ofertą z wyższej półki cenowej niż w CCC.
W 2024 r. grupa przejęła niewielką polską firmę Rawaki z ośmioma sklepami – zależało jej na dostępie do marek Roxy, Billabong i Quiksilver. Na jej bazie tworzy sieć Boardriders z potencjałem 50 sklepów do 2030 r. Natomiast w bieżącym roku sfinalizowała przejęcie spółki, której sieć Kaes zmienia w Worldbox. Pod tym szyldem może działać nawet 1,2 tys. salonów. W międzyczasie Modivo kupiło jeszcze spółkę Szopex, działającą w segmencie premium pod szyldami SklepBiegacza, WarsawSneakerStore i SKstore.
Na kluczowy format grupy – w przyszłym roku ma przebić pod względem sprzedaży CCC – wyrósł HalfPrice. Powstał w 2020 r., by grupa upłynniła zapasy i wykorzystała dostępność na rynku masy taniego, dobrej jakości towaru. Dziś w coraz większym stopniu handluje własnym towarem produkowanym na licencji. W mniejszych miastach, z konsumentami ze średnio mniejszym budżetem, tę sieć zastąpi bliźniaczy ShockPrice opierający ofertę i komunikację na cenie.
Modivo nie zapomina jednak o wyższej półce cenowej. Przez długi czas negocjowało z Moliera2, jednym z kluczowych graczy na polskim rynku mody luksusowej i premium. W tym przypadku nie zdecydowało się jednak na inwestycję. Zamiast tego zawarło w kwietniu umowę licencyjną na 10 lat obejmującą znaki towarowe „Moliera” i „Moliera2”. Będzie płacić 4,5-7 proc. od wartości sprzedaży.
Główne wnioski
- Prawdopodobnie już w lipcu Modivo Platform otworzy pierwszy sklep nowej, monobrandowej sieci Beverly Hills Polo Club. Zgodnie ze strategią, widzi potencjał otwarcia do 2030 r. ok. 50 butików w Europie Środkowej i Wschodniej. Z uwagi na skalę grupy – ok. 11 mld zł przychodów – nowy koncept handlowy będzie miał marginalne znaczenie. Jego celem jest przede wszystkim wypromowanie marki dostępnej na licencji i zwiększenie jej sprzedaży we wszystkich pozostałych kanałach. Motorem wzrostu Modivo niezmiennie pozostaje HalfPrice, do którego w sierpniu dołączy bliźniaczy ShockPrice. Pozostałe dwa filary to obuwnicze CCC i odzieżowy Worldbox.
- Globalna marka hitem w CCC. Stworzona w 1982 r. w USA marka Beverly Hills Polo Club nawiązuje do kalifornijskiego stylu życia elit. Dziś jej właścicielem jest przedsiębiorca Eli Haddad, który udziela licencji podmiotom z różnych części świata. Globalnie działa pod tym szyldem ponad 800 sklepów, przede wszystkim w Chinach, Indiach i na Bliskim Wschodzie. Modivo sprzedaje produkty BHPC od trzech lat we wszystkich swoich kanałach. Szybko wszedł on do grona najlepiej sprzedających się marek w sklepach CCC.
- Licencje na globalne marki zaczęły się od Reeboka. W nowej strategii Modivo opiera biznes w dużym stopniu na markach licencyjnych (kosztem przede wszystkim partnerskich). Ma ich już kilkadziesiąt, a ich udział w sklepach grupy konsekwentnie rośnie – nie tylko w obuwiu i odzieży. Nowy kierunek zapoczątkowało zawarte w 2023 r. porozumienie z Authentic Brands Group. Dotyczyło przede wszystkim Reeboka i jego ekspansji w Europie Środkowej i Wschodniej. Już wówczas firma miała możliwość otwierania monobrandowych sklepów tej marki, ale do tej pory się na to nie zdecydowała. Skutecznie wykorzystała jednak licencję do zwiększenia sprzedaży we wszystkich swoich kanałach.



