NanoAnaliza

Inflacja w strefie euro to już tylko 2 proc. Czy jednak poziom stóp jest optymalny dla poszczególnych państw?

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Powyższy wykres obrazuje stopę inflacji HICP w strefie euro oraz jej krajach członkowskich w grudniu 2025 r. Wyniosła ona 2 proc. w ujęciu r/r dla całości obszaru, czyli  na poziomie zgodnym ze średnioterminowym celem Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

Zróżnicowanie inflacji: od 0,1 proc. do 4,1 proc.

Jednakże grafika uwypukla jeszcze jedną cechę obecnej sytuacji w zakresie kształtowania się cen w unii monetarnej: duże zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi krajami. Aż w siedmiu krajach inflacja przekracza 3 proc. Najwyższa jest w Estonii oraz Słowacji (w obu krajach 4,1 proc.). Wyraźnie podwyższona jest także w pozostałych krajach bałtyckich (3,2-3,5 proc.) oraz Chorwacji a także Austrii (3,8-3,9 proc.).

Z drugiej strony, zaledwie w czterech krajach strefy euro inflacja HICP jest poniżej 2 proc. Oprócz Cypru (0,1 proc.) i Finlandii (1,8 proc.), to dwie duże gospodarki: Włochy (1,2 proc.) oraz Francja (0,7 proc.). Największa zaś gospodarka strefy euro, czyli Niemcy zanotowały inflację równą 2 proc. Ze względu na to, że PKB tych trzech krajów (Niemiec, Francji oraz Włoch) stanowi ponad 60 proc. PKB całej strefy euro, to poziom inflacji w tych państwach ma większy wpływ na poziom inflacji w unii monetarnej.

Szok podażowy

Praprzyczyną tak dużego zróżnicowania inflacji jest asymetryczny szok podażowy związany z cenami energii i żywności po pandemii COVID-19 oraz agresji Rosji na Ukrainę. Odmienna struktura konsumpcyjna wynikająca z poziomu zamożności krajów, stopień zależności od dostaw rosyjskiego gazu a także inny zakres interwencji rządowych („tarcze”) wpływały na różny poziom inflacji w poszczególnych krajach.

Porównanie sprzed pandemii

Ostatnim okresem przed zaburzeniami podażowymi po pandemii COVID-19, w którym strefa euro miała również inflację na poziomie 2 proc., był czerwiec 2018 r. Zróżnicowanie poziomu inflacji było jednak wówczas znacznie niższe niż obecnie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Widać to wyraźnie na powyższym wykresie. Zaledwie jeden kraj wówczas miał inflację poniżej 1 proc. (Irlandia 0,7 proc.) a tylko Estonia powyżej 3 proc. (dokładnie 3,9 proc.). Jak już wspomniano w grudniu 2025 r. było to odpowiednio dwa i siedem krajów. Średnia arytmetyczna inflacji w VI 2018 r. wynosiła 2,1 proc. a obecnie 2,6 proc. Mniejsze kraje strefy euro mają dziś bowiem wyższą inflację, a w przypadku całej strefy euro liczy się średnia ważona.

Ból głowy EBC

Stanowi to problem dla polityki monetarnej EBC. Z punktu widzenia państw o podwyższonej inflacji polityka monetarna może być zbyt luźna. Dotyczy to szczególnie krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Natomiast z perspektywy Francji, o inflacji wynoszącej 0,7 proc., polityka pieniężna może być zbyt restrykcyjna. Szczególnie, że na 2026 r. przewidziane jest w tym kraju zacieśnienie fiskalne (ograniczenie deficytu).

To odwieczny dylematm czy polityka EBC może pasować do wszystkich, różnorodnych krajów strefy („one-size fits all policy”). Dyspersja wzrostu cen spadła w porównaniu ze szczytem z sierpnia 2022 r., gdy np. w Estonii wynosiła ponad 25 proc., a we Francji niecałe 7 proc. Jednakże jak wskazywał sam EBC w maju 2024 r.: „Jednocześnie wydaje się, że tymczasowo wysokie rozproszenie inflacji pomiędzy krajami będzie miało, w przypadku niektórych mniejszych państw strefy euro, bardziej trwałe konsekwencje w postaci korekty w górę względnego poziomu cen.”.