Polska kluczowa dla Decathlonu, a Polacy gonią sportowo Zachód. Zaostrza się gra o miliardy
Sportowy potentat coraz więcej sprzedaje i produkuje w naszym kraju – a miejsca nadal widzi mnóstwo. 75 mln zł inwestycji w ostatnich latach to wstęp do jeszcze większej ekspansji. Konkurencja nie ułatwia zadania, a wręcz korzysta na rozwoju Decathlonu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jakim tempie rozwija się Decathlon Polska na tle całej grupy i co napędza jego wzrost.
- Jakie cele sobie stawia i jakie nowości planuje.
- Jaki jest wkład Decathlonu w rozwój polskiego rynku sportowego i jak zmienia się podejście Polaków do aktywności fizycznej.
Decathlon, sportowy gigant wywodzący się z Francji, obchodzi w tym roku 50. rocznicę działalności i 25-lecie w Polsce. Dla lokalnego zespołu to duże wydarzenie, bo wśród 3,5 tys. pracowników są osoby będące na pokładzie od samego początku.
Nastroje w organizacji pozwalają na świętowanie. Firma ma za sobą kolejny rekordowy rok w naszym kraju. W 2022 r. miała 2,41 mld zł przychodów i 73,5 mln zł zysku netto. W 2024 r. było to już odpowiednio: 2,99 mld zł i 86,8 mln zł. Znacząca część pracowników jest udziałowcami, więc korzystają na regularnym wypłacaniu dywidendy.
– Ubiegły rok był dla nas dobry pod względem sprzedaży, a pod względem efektywności wręcz bardzo dobry. Zwiększyliśmy przychody nieco powyżej rynku – jego dynamika, według różnych źródeł, wyniosła 5-7 proc. Przekroczyliśmy 3 mld zł – mówi Paweł Krawczyk, prezes Decathlonu Polska.
Mocny początek roku w branży sportowej
Spółka miała świetny początek i końcówkę roku. Późną wiosną i latem branża przeżywała gorszy okres.
– Kapryśną pogodę odczuły przede wszystkim sporty wodne i outdoor [m.in. turystyka górska – red.]. Nasza dywersyfikacja – oferujemy produkty do ponad 70 dyscyplin sportowych – pozwala nam radzić sobie w takich warunkach lepiej od konkurencji – wyjaśnia Paweł Krawczyk.
Podkreśla, że bieżący rok zapowiada się jeszcze lepiej od poprzedniego. Tegoroczna zima sprzyjała wielu sieciom handlowym. Osiągnięcie ponadprzeciętnej marży komunikowało m.in. LPP.
– W wiosnę branża sportowa też weszła bardzo mocno. W pierwszych miesiącach zwiększyliśmy sprzedaż o kilkanaście procent. Dwucyfrowa była też dynamika LFL [sprzedaż porównywalna, czyli w działających już w poprzednim roku sklepach – red.]. Na nasze rezultaty składa się wiele różnych czynników. Jeden z nich to dynamiczny wzrost znaczenia naszych usług, szczególnie w zakresie gospodarki cyrkularnej – tłumaczy Paweł Krawczyk.
Warto wiedzieć
Sportowy potentat w liczbach
Decathlon to jedna z firm należących do francuskiej rodziny Mulliez, której majątek jest wyceniany na kilkadziesiąt miliardów euro. To także jeden z największych sprzedawców artykułów sportowych na świecie. W 2025 r. urósł o kilka procent i poprawił rentowność.
W minionym roku Decathlon sprzedał 1,23 mld produktów o wartości 20,7 mld euro (ok. 88 mld zł po bieżącym kursie), co przełożyło się na 16,8 mld euro przychodów. Zysk EBITDA wyniósł 1,8 mld euro, a netto: 910 mln euro.
Firma zatrudnia w 82 krajach niemal 103 tys. pracowników – 51 proc. z nich ma w niej udziały. E-commerce przyniósł w 2025 r. 20,2 proc. sprzedaży. Resztę zapewniła sieć 1902 sklepów.
Usługi siłą Decathlonu
Usługi cyrkularne (wypożyczanie, odkup, serwis, drugie życie produktów) zwiększyły w latach 2023-2024 udział w obrotach z 2,29 do 3,45 proc. Główną i najdłużej funkcjonującą jest serwis sprzętu.
– Nieustannie poprawiamy jego jakość. Równolegle rozwijamy pozostałe usługi i wprowadzamy nowe. Najszybciej na znaczeniu zyskuje odkup produktów i – po ewentualnej naprawie – ponowne wprowadzenie ich do użytku. Początkowo dawaliśmy voucher na zakupy w Decathlonie, a od dwóch miesięcy testujemy przelewy bankowe – mówi Paweł Krawczyk.
Rośnie także zainteresowanie krótkoterminowym wypożyczeniem sprzętu. Zimą dotyczy przede wszystkim raków i raczków do górskich wędrówek, a latem: nosidełek turystycznych.
– To skłoniło nas do rozważenia długoterminowej subskrypcji. Wprowadzimy ją pilotażowo jeszcze w tym roku w rowerach dziecięcych – w tej kategorii klienci szybko potrzebują nowego produktu – albo na początku przyszłego w sportach zimowych – zapowiada menedżer.
Nowe podejście do oferty popłaca
Poza rozwojem usług Decathlon Polska ma też inne motory wzrostu. Przyznaje, że odrobił lekcje i wdrożył znacznie elastyczniejszą strategię marketingową i komunikacyjną. Pracuje też nad utrzymaniem wysokiej jakości obsługi klienta, także w e-commerce. Szerokie spektrum asortymentu zamówione do godziny 20 dostarcza już następnego dnia.
– Przede wszystkim jednak świetnie sprawdziło się nasze nowe podejście do oferty. Od zeszłego lata rozszerzyliśmy dostępność części kategorii – m.in. rowerów, turystyki górskiej czy biegania. Natomiast tegoroczną zimą bardziej zaopatrzyliśmy się w sprzęt do sportów zimowych i okazało się to strzałem w dziesiątkę. A w marcu świetnie odpaliły nam rowery – mówi Paweł Krawczyk.
Po pewnej stabilizacji w tej kategorii w ostatnich latach uznaje początek tegorocznego sezonu za dobry. Obserwuje też duży popyt na rolki, deskorolki i hulajnogi, w tym elektryczne. Zapewnia o dobrym przygotowaniu pod kątem zaopatrzenia w towar i jego wyceny.
Polska coraz ważniejsza na tle świata
Z roku na rok Polska systematycznie umacnia swą rolę dla Decathlonu. Pod względem obrotów jest już szósta. W ostatnich latach wyprzedziliśmy Belgię, a przed nami już tylko naprawdę duże gospodarki i silne rynki dla grupy jak np. niemiecki i chiński.
– Niemniej pod względem dynamiki wzrostu jesteśmy w ścisłej czołówce. Polska jest jednym z kilku motorów całej grupy. Co istotne, konsekwentnie skracamy dystans wobec większych rynków. To nie sprint, po którym łatwo złapać zadyszkę, tylko maraton, do którego jesteśmy świetnie przygotowani – przekonuje Paweł Krawczyk.
Są obszary, w których polski oddział nadaje ton całej grupie. Jednym z nich są standardy zarządzania strategicznymi projektami m.in. w zakresie kampanii medialnych. Drugi bardzo ważny obszar to aplikacja mobilna i zintegrowany z nią program lojalnościowy. Udział sprzedaży wygenerowanej przy użyciu aplikacji mobilnej rośnie w tempie dwucyfrowym.
– Stale powiększamy bazę uczestników naszego programu lojalnościowego. W 2025 r. ich liczba w Polsce wzrosła o ponad 15 proc. Pracujemy równolegle nad pozyskaniem kolejnych klientów i zwiększeniu aktywności zakupowej obecnych – mówi szef Decathlonu Polska.
Zdaniem analityka
Polacy wciąż ćwiczą mało, ale aktywność fizyczna zyskuje popularność
Te statystyki pokazują, że Polska ma jeszcze dużą przestrzeń, by popularyzować aktywność sportową. Mało ćwiczą szczególnie kobiety. Odsetek respondentek deklarujących, że ćwiczą rzadko lub nigdy, wyniósł 84 proc. w Polsce przy średniej UE na poziomie 45 proc. Wśród mężczyzn to było odpowiednio: 70 i 57 proc. Mało ćwiczą zwłaszcza starsze grupy wiekowe. Zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn w wieku 55+ aż 93 proc. deklarowało rzadką lub całkowity brak aktywności. Z kolei w grupie wiekowej 15-24 wśród mężczyzn było tylko 22 proc. takich odpowiedzi (o 5 pkt proc. mniej niż w UE), a wśród kobiet – 58 proc. przy 42 proc. w UE.
Dane z różnych źródeł z ostatnich lat wskazują jednak na szybko rosnącą popularność aktywności fizycznej. Widać to np. w liczbie kart Multisport, wydawanych przez Benefit Systems. Na koniec I kwartału 2026 r. wyniosła1,87 mln sztuk w Polsce. To o prawie 12 proc. więcej niż przed rokiem i o ponad 60 proc. więcej niż w ostatnim kwartale przed pandemią.
Innym przykładem jest rosnąca liczba uczestników biegów ulicznych w Polsce. Z danych zebranych przez Polskie Stowarzyszenie Biegów (PSB) wynika, że w 2025 r. w 15 największych półmaratonach w naszym kraju wzięło udział prawie 98 tys. biegaczy i biegaczek wobec 79 tys. rok wcześniej (wzrost o 24 proc). Był to najwyższy wynik w historii. Z kolei w przypadku 10 największych maratonów liczba uczestników wyniosła w minionym roku 27,5 tys. wobec 23,3 tys. rok wcześniej (+18 proc.).
Wzrostowa tendencja się utrzymuje. Dowodzą tego statystyki z Półmaratonu Warszawskiego. W tegorocznej edycji wzięło udział aż 22,5 tys. uczestników, czyli aż 54 proc. więcej niż rok wcześniej. Według danych organizatora był to największy bieg uliczny w historii Polski. Prawie jedną trzecią uczestników stanowiło tzw. pokolenie Z.
Istotny dla rynku odzieży i akcesoriów sportowych jest też wzrost dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych. Za tym idzie wzrost wydatków, który – według najnowszych danych GUS – wyniósł w przeliczeniu na jedną osobę 1,8 tys. zł miesięcznie w 2024 r. Z tego na odzież i obuwie przeznaczane było średnio 71 zł.
Był to wyraźny wzrost względem poprzedniego roku. Jednak w okresie pandemii te wydatki zaliczyły mocny spadek, a jeszcze wcześniej pozostawały w stagnacji. To spowodowało, że ich udział w całości wydatków gospodarstw spadł z 5,3 proc. w 2013 r. do 3,9 proc. w 2024 r.
Wzrost popularności sportu w połączeniu ze wzrostem dochodów gospodarstw oraz niskim udziałem wydatków na odzież i obuwie stwarza duży potencjał dla rozwoju rynku odzieży i akcesoriów w najbliższych latach.
Handel internetowy zyskuje na znaczeniu
E-commerce ma duże znaczenie dla rozwoju firmy w Polsce. Jeszcze kilka lat temu odpowiadał za ok. 20 proc. krajowych przychodów, a obecnie to już ok. 30 proc.
– Na tle dziesięciu największych rynków Decathlonu, Polska jest liderem w e-commerce. Widzimy potencjał dalszego wzrostu udziału do ok. 35 proc. Istotną częścią tego kanału jest aplikacja mobilna, w której sprzedaż rośnie nadal w kilkudziesięcioprocentowym tempie – informuje Paweł Krawczyk.
W 2021 r. Decathlon wdrożył model marketplace, czyli otworzył swój sklep internetowy na oferty zewnętrznych sprzedawców. Własna platforma handlowa odpowiada już za ponad 5 proc. obrotów.
– Mamy ponad 400 partnerów wystawiających przeszło 600 tys. produktów i jesteśmy wciąż na etapie ekspansji. Na bieżąco optymalizujemy ofertę, tak, by była jak najatrakcyjniejsza dla klientów. Równolegle dajemy polskim sprzedawcom szansę rozwoju na innych rynkach grupy. Właściciel jednej z rodzimych marek wszedł już do grona dziesięciu największych partnerów Decathlonu globalnie – mówi Paweł Krawczyk.
Kilkadziesiąt sklepów do otwarcia
Fundamentem biznesu Decathlonu pozostaje jednak sieć sklepów stacjonarnych. Pod koniec 2023 r. otwarto kolejny sklep przy metrze Politechnika w Warszawie.
– Okazał się dla nas bardzo cennym poligonem doświadczalnym. Pomógł nam wyznaczyć wyższe standardy obsługi klienta w całej sieci i przygotować otwarcia nieco innych konceptów – wyjaśnia Paweł Krawczyk.
Od tego czasu firma uruchomiła sklep w Westfield Arkadia w Warszawie o powierzchni ok. 1400 m kw., przy zakopiańskich Krupówkach (ponad 600 m kw.) oraz w Galerii Klif Gdynia (ok. 1 tys. m kw.). Do tego doszedł sklep w łódzkim Widzewie o powierzchni przekraczającej 3 tys. m kw., a jeszcze w kwietniu podobnej wielkości pojawi się w Galerii Bronowice w Krakowie.
– Zakończyliśmy 2025 r. z 68 sklepami, a w tym będzie ich co najmniej 70. W długim terminie widzimy miejsce na 85-100 placówek w całej Polsce. Jest miejsce na jeszcze jeden lub dwa tzw. big boxy, czyli sklepy wielkopowierzchniowe (ok. 3 tys. m kw.). W ciągu kilkunastu miesięcy zamierzamy uruchomić kilka o powierzchni 800-1200 m kw., zależnie od dostępnych lokali. Chcemy pojawić się w kolejnych średniej wielkości miastach jak np. w Lesznie – zapowiada menedżer.
Amatorów sportu przybywa, zaawansowanych także
Decathlon, którego trzonem są przystępne cenowo produkty własnych marek, rozwija się dwutorowo. Obserwuje stabilny wzrost aktywności fizycznej Polaków, co oznacza zakupy swoich pierwszych produktów sportowych, często w Decathlonie.
– Niemniej równolegle rośnie zainteresowanie jakościowymi artykułami sportowymi i to właśnie w tym segmencie cenowym notujemy najwyższy wzrost. Coraz więcej Polaków nie chce tylko zwykłego sprzętu umożliwiającego rozpoczęcie przygody ze sportem. Mają już konkretne wymagania, które na bieżąco staramy się zaspokajać – tłumaczy Paweł Krawczyk.
Mniej więcej od dwóch lat dostrzega wyższą dynamikę wzrostu w produktach do regularnego uprawiania sportu niż w ofercie dla początkujących.
– Szczególnie widzimy to w takich kategoriach jak rowery, bieganie, piłka nożna czy turystyka górska. Reagujemy na to rozszerzaniem asortymentu ze średniej półki cenowej, wprowadzając do oferty takie marki jak La Sportiva czy Hoka – mówi Paweł Krawczyk.
Warto wiedzieć
Po siatkówce i kolarstwie przyjdzie pora na wspinaczkę
Kojarzony w Polsce głównie z masowym sportem Decathlon buduje w ostatnich latach rozpoznawalność wśród zaawansowanych sportowców i profesjonalistów. W 2023 r. zawarł czteroletnią umowę (z możliwością przedłużenia) z Polską Ligą Siatkówki (PLS). Zarządza ona PlusLigą i Tauron Ligą, czyli najważniejszymi rozgrywkami klubowymi w kraju. Kontrakt obejmuje wynagrodzenie finansowe, barterowe oraz wspólne inicjatywy promujące aktywność sportową, w tym siatkówkę.
To była zdecydowanie największa umowa sponsoringowa w historii Decathlonu Polska. W następnym roku pojawiła się kolejna. Firma została jednym z głównych partnerów Tour de Pologne (TdP), największego wyścigu kolarskiego w naszej części Europy. Wieloletnia umowa zakłada, poza wsparciem finansowym, wspólną promocję kolarstwa w kraju oraz lokalną aktywizację Polaków na trasie wyścigu.
– Podtrzymujemy zaangażowanie w sponsoring zawodowego sportu. Inwestycje w drużynę kolarską Decathlonu Pro Tour zaczęły przynosić efekty, co świetnie się zbiegło z naszą współpracą z TdP. Kontynuujemy ją, tak samo jak z PLS. Jest jeszcze kilka popularnych dyscyplin, w które chcemy się w Polsce zaangażować, i już nad tym pracujemy. Jedną z nich jest wspinaczka – mówi Paweł Krawczyk, prezes Decathlonu Polska.
Silna i rozdrobniona konkurencja
Decathlon zbudował w Polsce pozycję wyraźnego lidera produktów sportowych. Mimo to wcale nie jest mu łatwo dalej szybko rosnąć. Co prawda z naszego rynku zniknął m.in. Go Sport, a Intersport znacznie ograniczył skalę działalności. Umacniają się jednak inni.
W tym gronie są sklepy specjalistyczne jak np. 8a.pl od turystyki górskiej, z portfela funduszu Enterprise Investors. Natomiast Marcin Grzymkowski, założyciel eObuwia, z rozmachem buduje multibrandowy e-sklep Sportano. W cztery lata doszedł do prawie 500 mln zł przychodów. A na rynek sportowy coraz większy apetyt mają też wielkie platformy handlowe, w tym Allegro i Zalando.
– Coraz trudniej nam określić realnych, bezpośrednich konkurentów. Np. w szeroko rozumianym obuwiu sportowym rywalizujemy nie tylko z innymi sieciami z branży. Ta kategoria ma znaczący udział m.in. w grupie Modivo, a mocno stawia na nią także Zalando. Natomiast w rowerach dynamicznie rozwija się w internecie i stacjonarnie Centrum Rowerowe – mówi Paweł Krawczyk.
W każdej kategorii konkurencja wygląda inaczej, więc Decathlon nie dąży do bezpośredniego starcia, rynek jest zbyt sfragmentaryzowany.
– Koncentrujemy się na tym, by jak najlepiej wykonywać swoją robotę i byśmy to my pozostali punktem odniesienia dla innych. Nie musimy nikomu odbierać udziału w rynku, bo on wciąż ma ogromny potencjał wzrostu. Zainteresowanie sportem rośnie zarówno wśród młodzieży, jak i wśród starszych osób w kontekście trendu długowieczności – przekonuje szef Decathlonu Polska.
Miniwywiad
Na pracy u podstaw Decathlonu korzystają sklepy premium i specjalistyczne
XYZ: Jak podsumowałby pan fazę rozwoju, w której znajduje się polski rynek artykułów sportowych?
Dariusz Frużyński, dyrektor handlowy Sportano: Na podstawie danych można stwierdzić, że Polska przechodzi naturalny etap dojrzewania rynku sportowego. Z jednej strony rośnie liczba osób aktywnych fizycznie i w ogóle zainteresowanych sportem. Z drugiej – coraz większe znaczenie mają produkty jakościowe, specjalistyczne i dopasowane do konkretnych dyscyplin.
Statista prognozuje wzrost rynku sprzętu sportowego w Polsce w tempie ok. 5-6 proc. rocznie do końca dekady. Oznacza to stabilną trajektorię wzrostu. Takie tempo jest charakterystyczne dla rynków rozwijających się, gdzie rośnie zarówno liczba klientów, jak i poziom ich zaawansowania.
Co dalej?
Z danych Eurostatu wynika, że wydatki gospodarstw domowych na sport w Polsce są nadal niższe niż w Europie Zachodniej. To stwarza duży potencjał rozwoju. W praktyce oznacza, że polski rynek nie jest jeszcze w pełni dojrzały, choć dojrzewa szybko.
Rośnie grupa klientów świadomych, którzy nie szukają już „jakichkolwiek butów czy koszulki”. Oczekują sprzętu dopasowanego do poziomu treningowego, dyscypliny i stylu uprawiania sportu od marki wyspecjalizowanej w danej kategorii
Jaką rolę w tej transformacji odegrał Decathlon? Wyrósł w Polsce na zdecydowanego lidera, oferując przede wszystkim bardzo przystępne cenowo produkty.
W tym kontekście rola Decathlonu w rozwoju rynku sportowego w Polsce była i nadal jest kluczowa. Sieć przez lata budowała „dostępność sportu” przez całoroczną ofertę produktów w bardzo dobrej relacji ceny do jakości. Umożliwiło to szerokiej grupie Polaków rozpocząć aktywność fizyczną bez wysokiej bariery finansowej.
Równolegle Decathlon odgrywa ważną rolę edukacyjną. Pokazuje konsumentom, że aby czerpać pożytek z uprawiania sportu, warto korzystać ze sprzętu, odzieży i akcesoriów dopasowanych do konkretnej aktywności.
Można więc powiedzieć, że Decathlon wykonał w Polsce ogromną „pracę u podstaw”, budując kulturę aktywności fizycznej i świadomość sprzętową klientów. W naturalny sposób doprowadziło to do sytuacji, w której część konsumentów – po latach korzystania z podstawowej oferty – zaczyna poszukiwać produktów bardziej zaawansowanych technologicznie i wyspecjalizowanych.
I znajduje je gdzie indziej?
W tym sensie rozwój sklepów premium czy specjalistycznych platform jest naturalnym etapem ewolucji rynku, a nie konkurencją wynikającą z braku oferty Decathlonu. To raczej efekt dojrzewania klienta sportowego w Polsce.
Ten segment rynku w Polsce wciąż się rozwija, w szczególności pod względem stacjonarnych sklepów specjalistycznych. Spodziewamy się więc jego bardzo dynamicznego wzrostu w najbliższych 3-4 latach.
Czego jeszcze się pan spodziewa?
Wraz z rozwojem rynku staje się on również coraz bardziej atrakcyjny dla globalnych marek sportowych, które przeznaczają coraz większe pieniądze na marketing i promocję produktów w Polsce. Większe inwestycje reklamowe, sponsoring oraz obecność międzynarodowych brandów zwiększają świadomość jakości sprzętu i pobudzają popyt, co dodatkowo przyspiesza rozwój całego sektora.
Warto jednak podkreślić, że nawet tak silny gracz jak Decathlon nie jest w stanie zagospodarować całego rynku sportowego. Skala dyscyplin, poziomów zaawansowania i oczekiwań konsumentów jest na tyle duża, że zawsze będzie przestrzeń dla wyspecjalizowanych marek i sklepów. W praktyce oznacza to, że część firm korzysta dziś z fundamentów zbudowanych przez Decathlon – z rosnącej liczby aktywnych klientów, większej świadomości sprzętowej oraz rozwijającej się kultury sportowej.
Miliony na inwestycje w sprzedaż i produkcję
Polski rynek jest dla Decathlonu kluczowy pod dwoma względami. Pierwszy z nich to lokalna sprzedaż. Dlatego w ostatnich latach zainwestował w naszym kraju ponad 75 mln zł w otwarcia nowych sklepów, modernizację istniejących czy choćby elektroniczne etykiety.
– Nie zamierzamy zwalniać. Planujemy kolejne sklepy, zmieniamy dotychczasowe i ponosimy istotne nakłady na technologię w e-commerce. Musimy dopasowywać się do zmieniających się potrzeb klientów. W tym celu zaprezentujemy w najbliższych miesiącach sklep internetowy w nowej odsłonie, a w kolejnym kroku wprowadzimy następne funkcjonalności w mobilnej aplikacji – mówi Paweł Krawczyk.
Drugi kluczowy obszar to lokalna produkcja na potrzeby całej grupy. Np. uruchomiona w 2022 r. przez RTE – partnera Decathlonu – fabryka w Brześciu Kujawskim dostarczy w tym roku milionowy rower.
– Poza tym na nasze zlecenie powstaje w Polsce ponad 6 mln produktów rocznie, w tym przeszło 20 tys. samych stołów do tenisa stołowego. Systematycznie powiększamy bazę podwykonawców w naszym kraju, w tym w bardzo specjalistycznym asortymencie jak np. czujniki mocy do rowerów – podkreśla Paweł Krawczyk.
Główne wnioski
- Polska coraz ważniejsza dla Decathlonu. W latach 2022-2024 Decathlon Polska zwiększył przychody z 2,41 do 2,99 mld zł, a zysk netto z 73,5 do 86,8 mln zł. W 2025 r. przebił 3 mld zł i poprawił efektywność, a bieżący rok zapowiada się jeszcze lepiej – zaczął się od dwucyfrowego wzrostu sprzedaży. Po wyprzedzeniu w ostatnich latach Belgii Polska jest dla działającego w 82 krajach Decathlonu szósta pod względem obrotów. Natomiast pod względem dynamiki wzrostu jest w ścisłej czołówce.
- Inwestycje w sklepy i produkcję. W ostatnich latach Decathlon zainwestował w Polsce ponad 75 mln zł w otwarcia nowych sklepów, modernizację istniejących czy choćby elektroniczne etykiety. Nie zamierza zwalniać, planuje już kolejne projekty. Zakończy rok z co najmniej 70 sklepami, a widzi w długim terminie miejsce na 85-100 placówek. W naszym kraju mogą powstać jeszcze 1-2 tzw. big boxy (ok. 3 tys. m kw.), a na pewno w ciągu kilkunastu miesięcy pojawi się kilka sklepów o powierzchni 800-1200 m kw. Równolegle Decathlon zwiększa z partnerami skalę produkcji w naszym kraju na potrzeby grupy. Wytwarzają na jego zlecenie już ponad 6 mln produktów rocznie.
- Zmiana w aktywności sportowej Polaków. Sportowy potentat rozwija się w naszym kraju dwutorowo. Wciąż przybywa nowych amatorów sportu, a równolegle dotychczasowi klienci, kupując coraz droższe produkty. Decathlon pomógł zbudować warunki do rozwoju sklepów, oferujących specjalistyczny asortyment. Wzrost popularności sportu w naszym kraju w połączeniu ze wzrostem dochodów gospodarstw oraz niskim na tle UE udziałem wydatków na odzież i obuwie stwarza potencjał dla rozwoju rynku odzieży i akcesoriów w najbliższych latach.







