Polacy na podium w Zakopanem. Austriacy najlepsi w konkursie duetów

Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów Pucharu Świata w skokach narciarskich. W zawodach w Zakopanem triumfowali Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher, wyprzedzając reprezentantów Słowenii.

Dla polskiego zespołu był to pierwszy podiumowy występ w tym sezonie. Trzecie miejsce w prestiżowym konkursie przed własną publicznością to cenny sukces, szczególnie dla młodego Kacpra Tomasiaka, który wykazał się świetną formą.

Wyniki konkursu duetów: Austria na szczycie

Konkurs duetów rozgrywany jest w trzech seriach, a do klasyfikacji końcowej liczą się wszystkie oddane skoki. W rywalizacji wzięło udział 14 ekip, z czego do drugiej rundy awansowało 12, a do finałowej ósemka.

Zwyciężyli Austriacy z łączną notą 805,9 pkt. Drugie miejsce zajęli Słoweńcy (758,3 pkt), a trzecie Polacy (741,8 pkt). Występy Tomasiaka (132,5 m, 133 m, 136,5 m) i Kubackiego (127,5 m, 121,5 m, 123 m) zagwarantowały biało-czerwonym miejsce na podium.

Tuż za nimi uplasowali się Norwegowie Sundal i Granerud (734,7 pkt), a dalsze miejsca zajęli Szwajcarzy, Niemcy, Ukraińcy i Finowie.

Najwięcej punktów indywidualnie zdobył Anze Lanisek (416,5 pkt) po skokach na 134,5 m, 130,5 m i 140 m. Drugie miejsce przypadło Janowi Hoerlowi (411,1 pkt), a trzeci był Tomasiak (397,7 pkt). Kubacki zajął 12. miejsce z wynikiem 344,1 pkt.

Klasyfikacja Pucharu Narodów: Austria ucieka rywalom

Po zwycięstwie w Zakopanem Austriacy umocnili się na prowadzeniu w klasyfikacji Pucharu Narodów. Mają obecnie 3055 pkt. Kolejne miejsca zajmują: Słowenia (2391), Japonia (2084), Niemcy (1600), Norwegia (1038) i Polska (863).

Konkurs duetów odbył się po raz ósmy w historii Pucharu Świata. Po raz pierwszy rozegrano go w lutym 2023 roku w Lake Placid, gdzie zwyciężyli Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Niedziela z konkursem indywidualnym

W niedzielę na Wielkiej Krokwi rozegrany zostanie konkurs indywidualny. Polskę reprezentować będą: Tomasiak, Kubacki, Maciej Kot, Paweł Wąsek oraz Kamil Stoch.

źródło: PAP