Prezydent Francji: nie ma spotkania G7 w Paryżu
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek w kuluarach szczytu w Davos, że nie jest przewidziane spotkanie przywódców G7 w Paryżu. Propozycję, by takie spotkanie odbyło się po szczycie w Davos, zawierał SMS opublikowany wcześniej przez przywódcę USA Donalda Trumpa.
– Nie jest przewidziane spotkanie. Przewodnictwo francuskie w G7 jest gotowe, by je przeprowadzić – powiedział Macron. Wyjaśnił, że nie planuje w Davos rozmów z prezydentem USA.
W rozmowie z dziennikarzami Macron powiedział także, że NATO jest obecnie „instytucją osłabioną”. Słowa te padły w kontekście napięć wokół Grenlandii z powodu bezprecedensowych roszczeń Stanów Zjednoczonych do tej wyspy.
Wcześniej Trump zamieścił na swoim portalu społecznościowym obraz pokazujący treść SMS-a, w którym francuski prezydent zaoferował, że może zorganizować spotkanie przywódców G7 w Paryżu po zakończeniu wizyty Trumpa w Davos. Według agencji AFP miałoby to się odbyć w czwartek.
W Paryżu potwierdzono, że treść SMS-a jest autentyczna. Macron powiedział we wtorek dziennikarzom w Davos, że nie reaguje szczególnie na jego opublikowanie. Zapewnił, że ma w zwyczaju utrzymywanie spójności między swymi działaniami publicznymi i prywatnymi.
Czytaj także: Von der Leyen o cłach Trumpa w związku z Grenlandią. "Naruszają umowę handlową z UE"
Prezydent Francji: jesteśmy przywiązani do suwerenności narodów i Karty NZ
Przemawiając wcześniej w ciągu dnia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, Macron podkreślił, że Francja i Europa są przywiązane do suwerenności narodowej i Karty Narodów Zjednoczonych. Broniąc multilateralizmu, podkreślił, że ze względu na te zasady kraje europejskie dołączyły do ćwiczeń na Grenlandii.
W wystąpieniu Macron ostrzegł, że zbliżają się czasy niestabilności zarówno w sferze bezpieczeństwa i obronności, jak i gospodarki. Mówił o zmierzaniu w kierunku „świata bez zasad”, gdzie nie jest respektowane prawo międzynarodowe i gdzie znów pojawiają się „ambicje imperialne”.
Wskazał na konkurencję ze strony Stanów Zjednoczonych i porozumienia handlowe, które podważają interesy Europy w sferze eksportu. Według francuskiego prezydenta celem jest „osłabienie i podporządkowanie Europy”.
Jak przekonywał Macron, odpowiedzią powinno być wzmocnienie współpracy oraz „budowanie nowego podejścia” i zwłaszcza w Europie – „budowanie większej suwerenności gospodarczej”.
Ostrzegł, że zgoda na „prawo silniejszego” prowadziłaby do wasalizacji.
– Zaakceptowanie pewnego rodzaju nowego podejścia kolonialnego nie ma sensu – przekonywał.
Prezydent Francji zapowiedział, że ambicją przewodnictwa jego kraju w G7 jest to, by odnowić je jako „forum szczerego dialogu” między największymi gospodarkami.
Przed wystąpieniem Macrona dziennik „Le Monde” podał, powołując się na współpracowników szefa państwa, że nie przewiduje on przedłużenia pobytu w Davos do środy, gdy na forum przybędzie prezydent USA Donald Trump.
Czytaj także: PE: ratyfikacja umowy handlowej pomiędzy UE a USA została wstrzymana
Źródło: PAP