Domański w Davos: Europa musi być stanowcza w sporze celnym z USA. Ale lepsza byłaby deeskalacja

UE powinna zająć stanowcze stanowisko w kwestii wysuwanych przez USA gróźb wprowadzenia ceł w związku z Grenlandią, ale korzystniejsze byłoby złagodzenie napięć we wzajemnych relacjach – wskazał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CNBC w Davos.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że od 1 lutego 2026 r. nałoży 10 proc. cła na osiem państw europejskich – Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Była to jego odpowiedź na udział tych państw w ćwiczeniach wojskowych na Grenlandii, autonomicznym terytorium zależnym Danii. Trump twierdzi, że USA potrzebują przejąć kontrolę nad Grenlandią. Pytany o tę kwestię wielokrotnie przez dziennikarzy, nie wykluczył użycia siły.

Na czwartek zwołano nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej w tej sprawie. UE deklaruje solidarność z Danią w kwestii Grenlandii.

– Deeskalacja jest oczywiście preferowaną drogą – powiedział Domański o napiętych relacjach UE–USA w rozmowie z CNBC przeprowadzonej podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Nie ma potrzeby dalszego eskalowania tej sytuacji, ale jednocześnie europejska odpowiedź musi być zdecydowana i powtórzę: nikt nas nie podzieli – powiedział minister.

Domański w Davos ma rozmawiać o konkurencyjności europejskiej gospodarki oraz globalnych wyzwaniach gospodarczych poinformowało we wtorek Ministerstwo Finansów. Ponadto zaplanowano spotkania ministra z liderami polityki, biznesu i inwestorami. Resort podkreślił, że „udział Polski w pracach G20 nadaje tym rozmowom szczególną rangę”.

Domański: propozycja dołączenia do Rady pokoju musi być starannie przeanalizowana

Minister był także pytany przez amerykańską stację o kwestię dołączenia Władimira Putina do Rady Pokoju – kierowanego przez Trumpa organu, który miał nadzorować proces pokojowy i powojenną odbudowę w Strefie Gazy. Amerykański prezydent ma jednak ambicje, by rada zajmowała się także innymi kwestiami. We wtorek wskazał, że rada byłaby w stanie zastąpić ONZ, które "nie realizuje swojego potencjału".

– Jeśli chodzi o pokój w Ukrainie, musimy myśleć o rozwiązaniach, które są możliwe do uzyskania. Propozycja dołączenia do Rady Pokoju skierowana do Polski musi być bardzo starannie przeanalizowana i zaakceptowana przez parlament oraz rząd. Po prostu nie ufamy Rosji i nie ufamy Putinowi. Uważamy, że to bardzo trudne siedzieć z nim przy jednym stole – powiedział Domański.

– USA są naszym silnym i dobrym sojusznikiem. Oczywiście chcielibyśmy, aby ta współpraca była jeszcze lepsza niż teraz. Ale są pewne wyzwania, które są jasne dla wszystkich – odpowiedział z kolei minister na pytanie, czy Polska ufa Donaldowi Trumpowi.

Źródło: PAP/XYZ