Obiekty z Białorusi nad Polską. Wojsko reaguje, rząd inwestuje 15 mld zł w system antydronowy
W nocy z 30 na 31 stycznia do polskiej przestrzeni powietrznej wleciały obiekty z kierunku Białorusi, najprawdopodobniej balony. Wojsko wprowadziło czasowe ograniczenia nad województwem podlaskim i podkreśla, że zdarzenie ma charakter hybrydowy.
W nocy z piątku na sobotę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) zarejestrowało wlot obiektów do polskiej przestrzeni powietrznej z kierunku Białorusi. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 30 na 31 stycznia, a obiekty pojawiły się nad wschodnią częścią kraju.
Na podstawie analizy parametrów lotu wojsko oceniło, że były to z dużym prawdopodobieństwem balony, które przemieszczały się zgodnie z aktualnymi warunkami meteorologicznymi. Loty były nieprzerwanie monitorowane przez wojskowe systemy radiolokacyjne.
W związku z incydentem tymczasowo wprowadzono ograniczenia w wykorzystaniu części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim dla lotnictwa cywilnego. Jak podkreśliło DORSZ, działania miały charakter prewencyjny i były zgodne z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.
Wojsko zaznaczyło, że nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie wskazano, że zdarzenie to jest kolejnym z serii incydentów o charakterze hybrydowym, obserwowanych na wschodnim obszarze kraju.
DORSZ poinformowało również, że pozostaje w stałym kontakcie z właściwymi instytucjami i służbami, prowadząc bieżącą wymianę informacji i przekazując dane dotyczące zaobserwowanych obiektów. Sytuacja jest stale monitorowana, a Siły Zbrojne RP utrzymują gotowość do ochrony przestrzeni powietrznej.
Incydent wydarzył się dzień po podpisaniu umowy na budowę wielowarstwowego systemu obrony powietrznej Polski. W piątek podpisano umowę na system San, który ma odpowiadać za ochronę przed zagrożeniami z użyciem bezzałogowych statków powietrznych, w szczególności dronów.
San będzie drugim poziomem obrony, pomiędzy systemami bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, a wyższymi warstwami Narew i Wisła. System ma być rozmieszczany głównie wzdłuż wschodniej granicy z Białorusią i Ukrainą oraz na północy, w rejonie obwodu królewieckiego.
Nowy system zostanie wyposażony zarówno w środki kinetyczne, w tym systemy artyleryjskie, jak i w zaawansowane rozwiązania elektroniczne do rozpoznania i zakłócania sygnałów. Szacowany koszt programu to około 15 mld zł, z czego zdecydowana większość finansowania pochodzić będzie z funduszy SAFE, przeznaczonych na wzmacnianie zdolności obronnych państw Unii Europejskiej.
Źródło: PAP, XYZ