Ceny ropy idą w dół. „Zakłócenia się nie zmaterializowały”

Ceny ropy naftowej w poniedziałek wyraźnie spadają po silnych wzrostach notowanych w styczniu. Według analityków i maklerów na rynku surowców zaczynają słabnąć premie za ryzyka geopolityczne.

W poniedziałek rano cena baryłki ropy West Texas Intermediate w kontraktach marcowych spada na nowojorskiej giełdzie NYMEX o 5,3 proc., do 61,75 dolara. Z kolei ropa Brent na giełdzie ICE w kontraktach kwietniowych kosztuje 65,80 dolara za baryłkę, co oznacza spadek o 5,1 proc.

– Bez nowego szoku podażowego ropa naftowa oddaje część premii za ryzyko, a rynek przechodzi ponowną kalibrację po wcześniejszej wycenie możliwych krótkoterminowych zakłóceń, które po prostu się nie zmaterializowały – powiedział Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycyjnych (CIO) w Karobaar Capital LP.

W niedzielę „Wall Street Journal” poinformował, że scenariusz amerykańskiego ataku na Iran nie ziści się w najbliższej przyszłości, ponieważ Waszyngton wciąż przygotowuje się na ewentualny odwet Teheranu. Jednocześnie prezydent USA Donald Trump przekazał, że prowadzi negocjacje z irańskim rządem. Ostrzegł jednak, że zbrojny konflikt nadal pozostaje realną opcją.

Styczeń był miesiącem z największym wzrostem cen ropy od 2022 roku.

Źródło: PAP