SpaceX chce w ciągu 10 lat zbudować miasto na Księżycu
Elon Musk zapowiedział, że SpaceX rozpocznie budowę samorozwijającego się miasta na powierzchni Księżyca w ciągu mniej niż 10 lat. Pierwotnie firma miała rozwinąć ową koncepcję na Marsie, ale jak wskazał miliarder, jej realizacja zajęłaby dwukrotnie więcej czasu.
"Dla nieświadomych, SpaceX już skupiło się na budowie samorozwijającego się miasta na Księżycu, ponieważ potencjalnie możemy to osiągnąć w mniej niż 10 lat, podczas gdy na Marsa zajęłoby to ponad 20 lat. Misja SpaceX pozostaje ta sama: rozszerzyć świadomość i życie, jakie znamy, na gwiazdy" – napisał na platformie X Elon Musk.
W dalszej części wpisu miliarder wskazał, że SpaceX skupi się na Księżycu dlatego, że podróż na satelitę jest krótsza niż na Marsa. Lot komercyjny na Księżyc mógłby odbywać się co 10 dni i trwać nieprzerwanie 48 godzin, z kolei wyprawa na czwartą planetę od Słońca byłaby możliwa co 26 miesięcy, zaś astronauci spędziliby w rakiecie pół roku.
"Mimo to SpaceX również będzie dążyć do budowy miasta na Marsie i rozpocznie to za około 5 do 7 lat, ale nadrzędnym priorytetem jest zabezpieczenie przyszłości cywilizacji, a Księżyc jest szybszy" – podsumował najbogatszy człowiek na świecie.
Musk i jego wizje. Nie wszystkie się spełniły
Warto zauważyć, że jest to kolejna deklaracja Muska, która może rozbudzić fantazję, ale jej realizacja wydaję się odległa. Miliarder od 2014 r. przekonywał inwestorów oraz opinię publiczną, że Tesla jest o krok od uruchomienia autonomicznych samochodów. W 2018 r. koncern motoryzacyjny miał produkować już pół miliona tego typu pojazdów, a rok później zwiększyć moce do miliona sztuk. Do dzisiaj firma nie uruchomiła w pełni usługi FSD (Full Self-Driving).
Podróż na Marsa również pojawiała się w utopijnej wizji przyszłości kreślonej przez Muska. Według pierwotnych planów SpaceX w 2022 r. miały być możliwe bezzałogowe misje na tę planetę, a załogowe miały być w zasięgu w 2029 r.
Pod koniec 2024 r. na konferencji Tesli Musk zapowiedział światu, że do 2027 r. roboty humanoidalne Optimus będą dostępne w sprzedaży dla osób prywatnych. Miliarder deklarował, że maszyny, które miałyby wykonywać prace domowe, jak sprzątanie, ale też opiekować się dziećmi, miałyby kosztować ok. 20-30 tys. dolarów.
Przeczytaj również: Chiński model AI trafił na orbitę Ziemi. Czy polskie firmy są gotowe na nowy wyścig kosmiczny?