Długie posiedzenie RBN. Premier wyszedł z Pałacu Prezydenckiego przed końcem spotkania
To było bardzo długie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zaczęło się o godz. 14, a skończyło dopiero po godz. 20. Premier wyszedł z rozmów z prezydentem przed końcem posiedzenia.
Posiedzenie dotyczyło zaproszenia Polski do Rady Pokoju, programu unijnych pożyczek na obronność SAFE oraz wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu.
Kto uczestniczył w RBN?
W posiedzeniu RBN wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu: Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, oraz członkowie rządu, w tym wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Pojawili się także przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, m.in. jej szef Zbigniew Bogucki, oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w tym szef BBN Sławomir Cenckiewicz. W posiedzeniu uczestniczyli również szefowie klubów i kół parlamentarnych oraz przedstawiciele wojska.
Czy prezydent podpisze ustawę o SAFE?
Na konferencji prasowej po posiedzeniu RBN Bogucki mówił, że programu SAFE dotyczyło wiele pytań. – To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do podpisania przyszłej ustawy czy też nie, ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji – stwierdził.
– Na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone ze strony pana prezydenta, ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego czy administracji prezydenta. Nie wyobrażamy sobie, żeby tych wszystkich wątpliwości i pytań nie rozwiać – dodał.
Bogucki: Nie znamy stanowiska rządu wobec Rady Pokoju
Szef KPRP mówił też, że prezydent prezentował swoje stanowisko ws. Rady Pokoju, stworzonej przez Donalda Trumpa, do której Polska dostała zaproszenie. – Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – skomentował. Dodał też, że choć przedstawiciele klubów i kół zadawali pytania rządowi, to „nie zawsze padały odpowiedzi”. Zaznaczył także, że prezydent uznaje, iż zgodnie z konstytucją to „rząd musi tu zainicjować tę kwestię albo odmówić zainicjowania tej kwestii”. – Dzisiaj nie ma ani jednej decyzji, ani drugiej – wyjaśnił.
Bogucki skomentował też debatę na temat marszałka Sejmu. – Chciałbym jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w części jawnej, podczas swojego wystąpienia. To nie jest kwestia ani spór na linii prezydent Nawrocki, marszałek Czarzasty. To nie jest nawet kwestia sporu na linii prezydent RP, marszałek Sejmu. Tutaj linia sporu przebiega między bezpieczeństwem a pytaniem o to bezpieczeństwo – wyjaśnił Bogucki.
Premier Donald Tusk wyszedł z Pałacu Prezydenckiego tuż po godz. 18. – Miał swoje obowiązki, zaznaczył, że wcześniej wyjedzie i myślę, że nikogo to nie powinno dziwić – mówił na antenie TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. Pytany, czy szef rządu nie chciał brać udziału w punkcie obrad dotyczącym marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, odpowiedział, że „z pewnością nie dlatego, że nie chciał uczestniczyć w tym punkcie”.