Fala przemocy w Meksyku po zabiciu narkotykowego barona. USA i Kanada odwołują loty

Narkotykowy baron El Mencho został zabity podczas wojskowej obławy. W reakcji członkowie kartelu wywołali zamieszki w całym kraju. Na falę przemocy zareagowały amerykańskie i kanadyjskie linie lotnicze, odwołując loty do Meksyku.

Podczas przeprowadzonej w niedzielę o świcie operacji wojskowej w Jalisco zginął Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako El Mencho. Był przywódcą kartelu narkotykowego Cartel Jalisco New Generation. Informacje o jego śmierci potwierdził meksykański resort obrony.

El Mencho był najbardziej poszukiwanym przestępcą w kraju, a kierowany przez niego kartel był jednym z najpotężniejszych w Meksyku. To jego członkowie stali za jednym z najtragiczniejszych ataków na funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w Jalisco w 2015 r. Zginęło wtedy 15 funkcjonariuszy.

Biały Dom: pomogliśmy Meksykowi zabić El Mencho

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła w niedzielę, że USA udzieliły wsparcia wywiadowczego rządowi Meksyku, by pomóc mu w operacji.

– Prezydent Trump wyraził się jasno: Stany Zjednoczone zadbają o to, aby narkoterroryści wysyłający śmiercionośne narkotyki do naszej ojczyzny zostali zmuszeni do stawienia czoła sprawiedliwości, na którą od dawna zasługują – oznajmiła.

Waszyngton uznaje kartel CJNG za organizację terrorystyczną. Za informacje prowadzące do schwytania El Mencho amerykańska administracja oferowała 15 mln dolarów.

Polecamy: Donald Trump: muszę coś zrobić z Meksykiem

Zamieszki w kraju, linie lotnicze odwołują loty

Po zabiciu przywódcy członkowie kartelu wyszli na ulice w niemal całym kraju. Zablokowali niektóre główne drogi, a w 13 stanach doszło do aktów przemocy. Meksykańskie media mówią o podpaleniach sklepów i pojazdów. Miało też dojść do ataków na Gwardię Narodową i banki.

Władze dziewięciu stanów odwołały poniedziałkowe zajęcia w szkołach.

W mediach pojawiły się dezinformacyjne treści, m.in. o przejęciu przez kartel lotniska w Guadalajarze i płonącym samolocie – ostrzega gazeta „Milenio”. W niedzielę wieczorem lotniska w Meksyku działały normalnie.

Mimo to, w reakcji na zamieszki linie lotnicze United, Southwest i Alaska, a także Air Canada i WestJet/Sunwing ogłosiły w niedzielę odwołanie lotów do lotnisk w Puerto Vallarta, Guadalajarze i Manzanillo.

Z kolei Departament Stanu USA zaapelował do amerykańskich obywateli w Meksyku o pozostanie w bezpiecznych miejscach.

Ambasada RP ostrzega Polaków w Meksyku

Podobne ostrzeżenie wydała także Polska ambasada w Meksyku.

„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach [...] śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych” – czytamy w komunikacie.

Także ambasady innych krajów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Rosji, zaleciły swoim obywatelom ostrożność.

Źródło: PAP