Wizyta kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Chinach. Media: Merz chciał uspokoić Pekin
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz pojechał, wraz z grupą biznesmenów, z wizytą do Chin. Zapewnił tam prezydenta Xi Jinpinga, że chciałby nawiązać do stałych wizyt odbywanych w Pekinie przez jego poprzedników. W odpowiedzi usłyszał, że Pekin liczy na poluźnienie sojuszu Europy z USA.
„Im bardziej świat jest pogrążony w chaosie, tym bardziej Chiny i Niemcy powinny wzmacniać komunikację strategiczną” – mówił, jak pisze chińskie MSZ w notatce po spotkaniu Xi Jinping.
Chiński prezydent zachęcił Europę do poluzowania stosunków z USA, poparł bowiem tzw. „europejską samodzielność”. Naciskał też na Berlin, by Merz zrezygnował z polityki ograniczania ryzyka i przenoszenia łańcuchów dostaw z Chin do Europy.
Jeśli zaś chodzi o konflikt w Ukrainie, to Pekin w ogóle nie używał słowa „wojna”, mówił za to językiem Kremla o „kryzysie ukraińskim”. Xi mówił też o równym udziale obu stron w rozmowach pokojowych. We wspólnym oświadczeniu po spotkaniu napisano za to, że „obie strony [Chiny i Niemcy - red.] popierają wysiłki na rzecz osiągnięcia zawieszenia broni i trwałego pokoju na podstawie Karty Narodów Zjednoczonych i jej zasad”.
Kanclerz krytykuje deficyt handlowy z Chinami
Na konferencji prasowej po spotkaniu kanclerz Friedrich Merz stwierdził, że chce rozszerzać współpracę gospodarczą, jednak rosnący deficyt handlowy Niemiec „jest niezdrowy” - w 2025 r. wzrósł on bowiem o 22 mld euro i wynosi około 89 mld euro. – Potrzebujemy do tego uporządkowanego dostępu do rynku i uczciwej konkurencji – dodał.
Merz stwierdził też, że Chiny zamierzają zamówić do 120 samolotów Airbusa. Nie wyjaśnił jednak, czy to będą nowe zamówienia, czy też Pekin potwierdził informacje pojawiające się po wizycie prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Kanclerz mocno podkreślał stosunki gospodarcze, bo w dwudniowej wizycie towarzyszy mu delegacja ponad 30 szefów najważniejszych niemieckich firm, jak BMW czy Volkswagen. W ostatnim dniu pobytu w Pekinie Merz odwiedzi m.in. hub technologiczny w Hangzhou.
Jednocześnie, jak tłumaczy agencja DPA, niemiecki przywódca uspokajał Pekin, pokazując, że Berlin wraca do przewidywalnej polityki. Na nowo będzie więc regularnie odwiedzał Pekin, idąc w ślady stałych wizyt Angeli Merkel.