Filtr prywatnościowy i AI walcząca z telefonicznym spamem. Premiera smartfonów Samsung Galaxy S26

Samsung wprowadza na rynek swoją nową serię flagowych smartfonów – Galaxy S26. W nowych modelach znajdziemy wbudowany filtr prywatnościowy oraz „automatyczną sekretarkę AI”, która pozwala walczyć z telefonicznym spamem.

Pod maską oczywiście znajdziemy najnowocześniejszy chipset, czyli Snapdragon 8 Elite Gen 5. Do tego w wersji Ultra o pojemności 1 TB mamy 16 GB pamięci RAM, a w pozostałych modelach po 12 GB.

Jeśli chodzi o ładowanie, to Samsung wreszcie je przyspieszył, choć i tak nie dorównuje chińskiej konkurencji, która chwali się mocą ładowania rzędu 100–120 W. W wersji Ultra mamy ładowanie przewodowe o mocy 60 W i bezprzewodowe 20 W. Pozostałe telefony ładują się wolniej.

Koreański koncern wprowadził za to coś, z czego będą zadowoleni wszyscy podróżni (i nie tylko). Mamy bowiem filtr prywatnościowy, który nie pozwala podglądać tego, co dzieje się na ekranie. I nie jest to jedynie folia – działa to w połączeniu z oprogramowaniem. Możemy wybrać aplikację, która będzie chroniona przez ten filtr. Np. możemy ochronić powiadomienia z komunikatorów, ale zostawić widoczne notyfikacje z map czy gier. Samsung zapewnia też, że filtr działa tak dobrze, że powiadomień nie zobaczy nawet osoba siedząca obok nas na kanapie.

To ma być pierwszy "agentyczny" smartfon

Samsung mocno stawia też na AI w telefonie, choć miejscami traktuje ona użytkownika bardzo dosłownie. Np. nie tylko przypomina o spotkaniu, ale każe nam wziąć taksówkę albo wyjść z domu odpowiednio wcześnie, by na nie zdążyć. A gdy ktoś wyśle nam w komunikatorze zdjęcie, AI od razu proponuje dodanie go do galerii. Z jednej strony to ułatwia życie, z drugiej – mocno ingeruje w nasze codzienne decyzje.

Wygodną funkcją AI będzie za to edycja zdjęć promptami. Koniec „rysowania” palcem na ekranie, by zaznaczyć obiekt, który chcemy usunąć, albo miejsce, w którym chcemy coś dodać. Teraz wystarczy wpisać, czego oczekujemy, i AI zrobi to za nas. Do tego – jak tłumaczą przedstawiciele firmy – nie ma mowy o skandalu jak w przypadku Groka. Wszelkie przeróbki zdjęć osób są niedozwolone i telefon na to nie pozwoli.

Dostajemy też dość wygodną automatyczną sekretarkę AI, która przechowuje wszelkie nagrania rozmów na telefonie. Po pierwsze, od razu tworzy transkrypcję wiadomości. Jak pokazano na prezentacji, potrafi zamienić na tekst długie i skomplikowane komunikaty, działa w pełni po polsku i nie robi błędów. Możemy też włączyć ją dla numerów oznaczanych jako spam i dla nieznanych połączeń. Każe ona rozmówcy przedstawić się i powiedzieć, z jaką sprawą dzwoni. My zdecydujemy, czy chcemy odebrać, czy zignorujemy rozmowę o „fotowoltaice”.

Ceny i kolory? Smartfony trzech serii S26 – zwykły, Plus i Ultra – dostępne są w przedsprzedaży od 25 lutego. W sklepach i u operatorów urządzenia pojawią się w wersji fioletowej, czarnej, białej i błękitnej. Zaś w internetowym sklepie Samsunga dostępne będą także warianty „różowe złoto” i srebrny.

W przedsprzedaży obowiązuje promocja – telefon w wersji 512 GB kosztuje tyle, ile 256 GB. S26 Ultra kosztuje więc (256 GB/512 GB) 6500 zł, a w wersji 1 TB 7800 zł. Najtańsza wersja S26 kosztuje 4500 zł, a S26+ 5600 zł.