Orlen uspokaja po atakach na Iran. „Nie ma zagrożeń dla dostaw ropy”

Grupa Orlen zapewnia, że obecnie nie widzi ryzyka dla ciągłości dostaw ropy naftowej, mimo eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie po atakach USA i Izraela na Iran. Koncern podkreśla, że realizowana od lat strategia dywersyfikacji źródeł surowca zwiększa bezpieczeństwo energetyczne spółki.

W odpowiedzi na pytania PAP Orlen poinformował, że na bieżąco analizuje rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz ich wpływ na globalne rynki surowców energetycznych.

Spółka podkreśliła, że obecnie nie identyfikuje zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy do swoich zakładów produkcyjnych.

Dywersyfikacja jako filar bezpieczeństwa

Orlen zaznacza, że konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji źródeł pozyskania ropy. To pozwala ograniczać ryzyko związane z zakłóceniami w łańcuchach dostaw i zwiększa elastyczność operacyjną całej Grupy.

Surowiec trafiający do rafinerii pochodzi z wielu kierunków. Wśród nich są kraje basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii oraz krajowe wydobycie.

Koncern przypomniał, że posiada długoterminowe umowy m.in. z Saudi Aramco oraz Equinor. Kontrakty te pokrywają znaczną część zapotrzebowania na ropę. Pozostałe wolumeny są uzupełniane zakupami spotowymi.

Spółka zastrzegła jednak, że nie ujawnia szczegółowych danych dotyczących wielkości dostaw w podziale na konkretne kontrakty i kierunki geograficzne.

Źródło: PAP