OPEC+ zwiększy wydobycie ropy od kwietnia. Ceny mogą sięgnąć 100 dolarów za baryłkę

Kraje OPEC+ zapowiadają wzrost produkcji ropy naftowej od 1 kwietnia. Jednak napięcia wokół Iranu oraz ryzyko zamknięcia Cieśniny Ormuz mogą wywindować ceny surowca nawet do 100 dolarów za baryłkę. Eksperci ostrzegają, że sama decyzja o zwiększeniu wydobycia nie wystarczy, by ustabilizować rynek.

OPEC oraz państwa współpracujące w ramach OPEC+ wstępnie uzgodniły wzrost wydobycia ropy naftowej. Informację przekazała agencja Reuters. Zgodnie z ustaleniami od 1 kwietnia dzienne wydobycie ma wzrosnąć o 206 tys. baryłek.

Podczas spotkania w Genewie osiem z dwunastu państw OPEC oraz kraje współpracujące z kartelem poparły propozycję zwiększenia podaży surowca. Celem jest uspokojenie rynku w obliczu rosnących napięć geopolitycznych.

Arabia Saudyjska zwiększa eksport

W ostatnich dniach, w oczekiwaniu na amerykańsko-izraelskie uderzenie na Iran, Arabia Saudyjska podniosła poziom produkcji i eksportu ropy. Jednak według ekspertów tylko Arabia Saudyjska oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie dysponują realnymi rezerwami umożliwiającymi szybkie zwiększenie podaży.

Pozostałe kraje OPEC+ mają ograniczone możliwości. Dlatego skala dodatkowej produkcji może okazać się niewystarczająca wobec potencjalnych zakłóceń w regionie Zatoki Perskiej.

Cieśnina Ormuz kluczowa dla rynku ropy

Eksperci podkreślają, że nawet większe wydobycie nie powstrzyma wzrostu cen, jeśli nie zostanie przywrócona żegluga przez Cieśnina Ormuz. To strategiczny szlak transportowy. Przepływa nim około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej.

Ajay Parmar z ICIS wskazał, że same ataki militarne sprzyjają wzrostowi cen. Jednak kluczowe znaczenie ma ewentualne zamknięcie cieśniny. Jeśli blokada się przedłuży, ceny mogą znacząco przekroczyć poziom 100 dolarów za baryłkę.

Podobne prognozy przedstawiają analitycy banków RBC i Barclays. W ich ocenie notowania ropy Brent mogą w najbliższych dniach gwałtownie wzrosnąć.

Ropa Brent już drożeje

W niedzielę cena ropy Brent wzrosła o 10 proc. i osiągnęła poziom około 80 dolarów za baryłkę. Zdaniem analityków w kolejnych dniach notowania mogą zbliżyć się do granicy 100 dolarów.

Ekonomista Jorge Leon z firmy Rystad ocenił, że zamknięcie Cieśniny Ormuz oznaczałoby utratę od 8 do 10 mln baryłek dziennych dostaw. Stałoby się tak nawet przy częściowym przekierowaniu surowca rurociągami przez Arabię Saudyjską i Abu Zabi.

Obecnie wielu armatorów oraz firm surowcowych wstrzymuje transport ropy, paliw i skroplonego gazu ziemnego przez ten kluczowy szlak. Rynek pozostaje więc w stanie wysokiej niepewności, a inwestorzy uważnie obserwują rozwój sytuacji w regionie.

Źródło: PAP