Izrael uderza w rafinerię w Teheranie. Iran gotów na pół roku wojny
Irańskie drony zaatakowały w nocy z soboty na niedzielę lotnisko w Kuwejcie i port w Bahrajnie, a izraelskie lotnictwo zbombardowało centrum Bejrutu. Jednocześnie Izrael i USA uderzyły w infrastrukturę naftową w Teheranie, a izraelska opozycja wzywa do obalenia władz w Iranie.
Ataki Iranu na kraje Zatoki Perskiej
W nocy z soboty na niedzielę irańskie drony uderzyły w międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie, celując w zbiorniki paliwa. Informację potwierdziło ministerstwo obrony Kuwejtu, które określiło obiekt jako „kluczową infrastrukturę”.
Równocześnie w porcie Mina Salman w Bahrajnie wybuchł pożar. Władze tego państwa poinformowały, że był on skutkiem „irańskiej agresji”.
Według doniesień agencji informacyjnych saudyjska obrona przeciwlotnicza przechwyciła nad ranem ponad 20 bezzałogowych statków powietrznych lecących nad regionem.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprosił państwa regionu za ataki, ale zaznaczył, że uderzenia ustaną tylko wtedy, gdy kraje arabskie przestaną wspierać amerykańską ofensywę przeciwko Iranowi.
Tymczasem napięcie w regionie rośnie wraz z kolejnymi nocnymi atakami, które obejmują coraz większy obszar Bliskiego Wschodu.
Izrael bombarduje centrum Bejrutu
Równolegle eskaluje sytuacja w Libanie. Po raz pierwszy od wznowienia walk izraelskie lotnictwo zbombardowało ścisłe centrum Bejrutu.
Celem ataku był hotel Ramada znajdujący się w centrum miasta. Według źródeł bezpieczeństwa zginęły co najmniej trzy osoby.
Agencja AFP poinformowała, że w wyniku izraelskich bombardowań swoje domy musiało opuścić już ponad 454 tys. mieszkańców Libanu.
Atak na centrum stolicy oznacza znaczące rozszerzenie działań wojennych prowadzonych przez Izrael w regionie.
Według izraelskiej armii w ciągu ostatniego tygodnia przeprowadzono około 3400 uderzeń na cele w Iranie i w innych państwach regionu.
Izrael i USA uderzają w infrastrukturę naftową Iranu
W nocy z soboty na niedzielę Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały magazyny ropy oraz rafinerię w Teheranie. Według portalu Times of Israel izraelskie siły powietrzne uderzyły w infrastrukturę naftową w rejonie stolicy Iranu. Był to pierwszy od początku wojny atak na kluczową infrastrukturę narodową Iranu.
Państwowe media irańskie poinformowały, że uderzenie wywołało pożar rafinerii w południowej części Teheranu.
Jednocześnie Iran kontynuował ataki na Izrael. Od północy dwukrotnie ogłaszano alarmy przeciwrakietowe w południowej części kraju.
W sobotę ambasada USA w Bagdadzie została ostrzelana pociskami Katiusza, o czym poinformował Reuters.
Przy obecnej intensywności wojny Iran jest w stanie walczyć ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jeszcze przez co najmniej pół roku - zapewnił w niedzielę rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ali Mohammad Naini.
- Siły zbrojne Islamskiej Republiki Iranu są w stanie kontynuować intensywną wojnę przez co najmniej sześć miesięcy przy obecnym tempie operacji – powiedział w telewizji państwowej Alimohammad Naini.
- W najbliższych dniach przeprowadzone zostaną ataki nowego typu przy użyciu zaawansowanych i rzadziej stosowanych pocisków dalekiego zasięgu. Wróg powinien spodziewać się bardziej bolesnych i precyzyjnych ataków – ostrzegł.
Możliwy wybór następcy ajatollaha Chameneiego
Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej agencji Fars irańskie Zgromadzenie Ekspertów ma w niedzielę wybrać nowego najwyższego przywódcę Iranu.
Nowy lider miałby zastąpić ajatollaha Alego Chameneiego, który – według irańskich mediów – zginął w amerykańsko-izraelskim ataku.
Zgromadzenie zapowiedziało, że spotka się w ciągu jednego dnia, aby wybrać następcę.
Posiedzenia mają odbywać się w formie wirtualnej, ponieważ oba budynki używane przez zgromadzenie zostały trafione przez izraelskie siły zbrojne.
Jednym z głównych kandydatów do objęcia funkcji najwyższego przywódcy Iranu ma być Modżtaba Chamenei, syn zmarłego ajatollaha.
Groźby Iranu i zapowiedzi dalszej wojny
Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył w irańskiej telewizji, że USA i Izrael próbują doprowadzić do rozpadu Republiki Islamskiej.
Podkreślił, że Iran będzie atakował państwa, które pozwalają używać swojego terytorium do uderzeń na Iran.
Laridżani zapowiedział także odwet za śmierć irańskich przywódców i ponad tysiąca obywateli Iranu, dodając, że państwo nie wycofa się z działań zbrojnych.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że wojna przeciwko Iranowi będzie kontynuowana „bez kompromisów”. Według niego Izrael ma „plan z wieloma niespodziankami”, którego celem jest destabilizacja władz w Teheranie. Lider izraelskiej opozycji Jair Lapid wezwał natomiast do zniszczenia irańskich pól naftowych i instalacji nuklearnych, podkreślając, że „wojna musi zakończyć się upadkiem reżimu w Iranie”.
Iran przepuścił przez Cieśninę Ormuz kolejny statek
Kolejny masowiec zasygnalizował, że jest chińskim statkiem, co umożliwiło mu bezpieczne pokonanie Cieśniny Ormuz, zamkniętej od tygodnia dla światowej żeglugi z powodu zbrojnego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem.
Według agencji Bloomberga płynący pod banderą Liberii statek Sino Ocean, zbliżając się do kontrolowanej przez siły irańskiego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) cieśniny, nadał sygnał docelowy jako „Chiński właściciel-Cała załoga chińska”. Według bazy danych żeglugowych Equasis, statek rzeczywiście należy do chińskiej firmy Aquila Shipping i jest zarządzany przez Sinocean Shipping z siedzibą w Hongkongu.
W piątek administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła program reasekuracji o wartości 20 mld dolarów mający na celu ożywienie żeglugi przez ten niebezpieczny szlak. Stany Zjednoczone zapowiedziały również, że ich okręty mogą eskortować statki pływające między Zatoką Perską a Zatoką Omańską.
Źródło: PAP