Ceny ropy naftowej przebiły 100 dolarów za baryłkę. Dla prezydenta USA Donalda Trumpa to „niska cena za pokój”
Ceny ropy naftowej, zarówno Brent, jak i West Texas Intermediate, gwałtownie podrożały w niedzielę, przebijając barierę 100 dolarów za baryłkę. „To bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój” – zapewnia prezydent USA Donald Trump.
W niedzielę cena baryłki West Texas Intermediate wzrosła o 20 proc. do 108 dolarów za baryłkę. To pierwszy raz, gdy WTI przekracza 100 dolarów za baryłkę od rosyjskiej inwazji na Ukrainę na początku 2022 r. W ciągu tygodnia surowiec podrożał o prawie 60 proc., co jest najszybszym wzrostem od 1983 r. – podaje CNBC.
Z kolei ropa Brent – globalny punkt odniesienia – podrożała o 16 proc. do 107 dolarów za baryłkę.
W poniedziałek na godz. 7.00 baryłka West Texas Intermediate kosztuje 104,1 dolarów, a baryłka Brent – 106,9 dolarów.
„Niska cena za bezpieczeństwo i pokój"
To efekt wojny toczonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. Wchodzi ona już w 10. dzień, jednak ataki nie ustają. Efektem walk jest niemal całkowita blokada Cieśniny Ormuz, przez którą eksportowane jest 20–25 proc. światowej ropy. Płynie ona z Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Iraku, Kuwejtu, Kataru oraz Iranu głównie na rynki azjatyckie.
W wyniku trwającego konfliktu i zablokowania eksportu wiele państw Bliskiego Wschodu ograniczyło wydobycie surowca. Jak podaje Reuters, w Iraku produkcja spadła o 70 proc. z 4,3 mln baryłek dziennie do zaledwie 1,3 mln.
Polecamy: Bliski Wschód cały czas niespokojny. Ataki na infrastrukturę paliwową i ponad 1200 ofiar cywilnych
Amerykańska administracja bagatelizuje jednak znaczenie wzrostu cen ropy.
„Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie niszczenie irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczonych, świata, bezpieczeństwa i pokoju” – napisał Donald Trump we wpisie na Truth Social. Dalej dodał, że „tylko głupcy myślą inaczej”.
W podobnym tonie wypowiadał się w niedzielę minister energii Chris Wright.
– Wkrótce zobaczymy bardziej regularny ruch statków przez Cieśninę Ormuz – zapewniał. – Obecnie jesteśmy daleko od normalnego ruchu. To trochę potrwa. Ale powtarzam, w najgorszym przypadku to kilka tygodni, a nie miesięcy – podkreślił.
Źródło: PAP, XYZ