Polskie lotniska obsłużyły rekordową liczbę pasażerów i nie planują się zatrzymać
Ubiegły rok branża lotnicza w Polsce może uznać za udany. Według danych Związku Regionalnych Portów Lotniczych, z rodzimych lotnisk skorzystało ponad 66,2 mln pasażerów, co jest dotychczasowym rekordem. Dla porównania w 2024 r. polskie porty odprawiły 59,2 mln osób.
W komunikacie prasowym organizacji wskazano, że zgodnie z danymi ACI Europe, europejskiego stowarzyszenia branżowego reprezentującego porty lotnicze, tempo wzrostu polskich lotnisk wyniosło 14,4 proc. rdr. Jest to trzykrotnie wyższy współczynnik niż wyniosła średnia europejska, która wyniosła 4,4 proc.
Dwóch na trzech pasażerów polskich lotnisk skorzystało z portów regionalnych, w skład których wchodzą lotniska w Krakowie, Katowicach czy we Wrocławiu. Pozostali podróżowali z lotnisk Chopina, Warszawa-Radom oraz Zielona Góra-Babimost, zarządzanych przez spółkę Polskie Porty Lotnicze.
Komentując ubiegłoroczną liczbę pasażerów pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Lasek wskazał, że jest to rewelacyjny wynik. "To ogromny powód do dumy, ale też twardy sygnał ostrzegawczy: zbliżamy się do granic przepustowości naszej infrastruktury. [...] Aby sprostać przyszłym prognozom, musimy sprawnie przejść od modernizacji Lotniska Chopina do otwarcia nowego, centralnego lotniska w ramach projektu Port Polska. Nie mamy czasu do stracenia – powiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Według prognoz rekordowy wynik z 2025 r. może zostać pobity w bieżącym roku. Z analiz IATA, przygotowanych na zlecenie PPL, wynika, że w wariancie bazowym w 2026 r. polskie lotniska obsłużą 73,3 mln osób. Szacuje się, że w ciągu dekady, bo do 2035 r., liczba ta przekroczy 100 mln pasażerów rocznie.