Reuters: Putin zwrócił się do oligarchów o wpłaty do budżetu w związku z wojną z Ukrainą
Rosyjski dyktator Władimir Putin zwrócił się do oligarchów o wpłaty do budżetu; pieniądze te miałyby ustabilizować stan finansów kraju w związku z trwającą inwazją na Ukrainę – poinformowała w piątek agencja Reuters. Jak przekazano, do spotkania za zamkniętymi drzwiami miało dojść w czwartek wieczorem.
Portal The Bell powiadomił, że Putin rozmawiał z „czołowymi biznesmenami" o finansowaniu wojska i kontynuowaniu wojny z sąsiednim krajem, trwającej od 2022 r.
Putin miał powiedzieć oligarchom, że Rosja będzie walczyć dalej, dopóki nie zdobędzie pozostałych obszarów Donbasu na Ukrainie (od 2014 r. aż do tej pory wciąż nie udało jej się ich przejąć – przyp. red.).
The Bell poinformował również, że miliarder Sulejman Kerimow zobowiązał się podczas spotkania z Putinem do przekazania 100 mld rubli (około 1,23 mld dolarów).
Agencja Reuters nie mogła natychmiast zweryfikować tych doniesień – w biurze Kerimowa nie odbierano telefonów.
Kerimow zbił fortunę po upadku ZSRR. Media przypominają, że znalazł się w grupie oligarchów wezwanych przez Putina do Moskwy w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę – 24 lutego 2022 r.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył, jakoby Putin prosił oligarchów o wpłaty. Oświadczył, że podczas zamkniętego spotkania „jeden z biznesmenów zaproponował przekazanie funduszy budżetowi, a Putin pochwalił tę inicjatywę".
W obliczu przedłużającej się wojny Rosja zmaga się z rosnącym problemem: spadają dochody budżetowe ze sprzedaży surowców energetycznych oraz spowolnieniem gospodarczym, które są kluczowe dla budżetu. Jednocześnie sektory działające na rzecz kontynuowania działań wojennych kanibalizują inne obszary gospodarki. Wyczerpują się też rezerwy przez lata zbierane na czarną godzinę.
Czytaj także: Wyprzedaż rosyjskiego złota przyspiesza. "Rekordowe tempo"
Na początku marca Reuters uzyskał informacje, że Kreml przygotowuje się do ewentualnej dziesięcioprocentowej redukcji wszystkich „niewrażliwych” wydatków w tegorocznym budżecie. Ostateczna decyzja w tej kwestii ma zależeć od wzrostu cen ropy, wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem.
Polecamy: Rosja w obliczu demograficznego załamania. Tak źle nie było od dwudziestu lat
Źródło: PAP, XYZ